fernando llorente

  • ŁM 01-07-2012 11:36

    Vicente del Bosque wziął na Euro 2012 czterech napastników. Aż czterech, biorąc pod uwagę, że według hiszpańskiego selekcjonera nikt, kto nie jest Davidem Villą, nie jest również godzien, by grać w ataku jego reprezentacji. I jest to zestaw dość dziwny. Niedźwiedziowaty kloc Alvaro Negredo kompletnie nie pasuje do stylu gry La Furia Roja, chyba że jej piłkarze wreszcie nauczą się słowa ''dośrodkowanie''. Fernando Torres wciąż zmaga się ze skutecznością, a bramki potrafi strzelać tylko Irlandczykom - za to w pierwszym meczu z Włochami męczył się niemiłosiernie. Pedro to w sumie bardziej skrzydłowy. Zostaje jeszcze Fernando Llorente...