Bohater dnia

Bohater Dnia - odcinek 11.: Karniejenka, Austriacy, Virtue i Moir...

miszeffsky
2010-02-23
A A A Drukuj
Niestety nie będzie polskich skoczków. Kto nie wie dlaczego, nie oglądał wczorajszego konkursu drużynowego. Będą za to...

Leanid Karniejenka - 63. na 15 kilometrów techniką dowolną, 51. w narciarskim sprincie, bohater białoruskiej sztafety

Białorusin przeszedł tę jakże bliską redakcji Z czuba drogę ''od zera do bohatera''. Na MŚ w Sapporo w 2007 został pierwszym w historii Białorusinem, który zdobył medal mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym, kończąc ze srebrem w biegu na 15 kilometrów techniką dowolną. I to pomimo tego, że przed tymi zawodami był sklasyfikowany przez FIS na 647. pozycji. W poniedziałek z kolei został pierwszym w historii Białorusinem, który zgubił się w sprinterskiej sztafecie - i to akurat wtedy, kiedy kraj zaczesek i hokeja prowadził w biegu półfinałowym. Skołowany kanadyjską trasą Karniejenka  uparcie przez jej fragment postanowił biec pod prąd, co kosztowało Białoruś miejsce w finale, medal i godność pozostałych członków sztafety. Olimpijskiego krążka wprawdzie nie będzie, ale Leanid może zostać za to bohaterem dnia.

Austriaccy skoczkowie (Wolfgang Loitzl, Andreas Kofler, Thomas Morgenstern, Gregor Schlierenzauer) - złoto w drużynowym konkursie skoków


Jeśli ktokolwiek zdziwił się złotym medalem Austriaków, znaczy, że ''skoki narciarskie'' to dla niego jazda po muldach. W konkursie drużynowym podopieczni Aleksandra Pointnera robili dokładnie to, co umieją najlepiej - mówili po niemiecku skakali. I to skakali tak, że drugich Niemców wyprzedzili o ponad 70 punktów. Nie ma się zresztą co dziwić, austriacka machina od 2005 roku funkcjonuje idealnie. W tym czasie wygrywała konkursy drużynowe podczas wszystkich najważniejszych imprez: igrzysk w Turynie 2006 oraz MŚ w 2005, 07 i 09 roku. Dlatego też zbiorowa nominacja za całokształt.

Do poczytania: Szóste miejsce to porażka.

Tessa Virtue i Scott Moir - złoto w tańcu na lodzie


Cóż, ciągle nie do końca przekonujące jest to, że pląsająca radośnie na lodzie parka to w istocie przebrani za dziwolągi sportowcy (do tego jeszcze biorący podobno udział w igrzyskach olimpijskich), ale cóż... najważniejsze jest to, że Kanadyjczycy Virtue (20 lat) i Moir (22 lata) zostali pierwszymi w historii reprezentantami Ameryki Północnej, którzy w tańcu na lodzie zdobyli złoto. A także pierwszą tak młodą parą, która sięgnęła po najcenniejszy krążek w tej konkurencji.

Do poczytania: Złoto w tańcach dla Kanadyjczyków.

ŁM

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

PYTANIE Kto bohaterem dziesiątego dnia Igrzysk?

  • Leanid Karniejenka
  • Austriaccy skoczkowie
  • Tessa Virtue i Scott Moir