Sparta Praga - Lech Poznań, czyli III runda eliminacyjna Ligi Mistrzów Z Czuba i na żywo

Piotr Mikołajczyk, Marek Kuprowski
27.07.2010 19:38
A A A Drukuj

27.07.2010, godzina 20:30

Sparta Praga

  • na żywo
Wcześniej udało się już pokonać mistrza na pewno mocnego w piłce nożnej kraju na "A". Okazało się jednak, że zespół z Czech jest nieco mocniejszy. Sparta pokonała Lecha w Pradze 1:0.



KONIEC Czy napisanie, że ten mecz można było wygrać to będzie pastwienie się? Cóż, może więc wyjdziemy na sadystów, ale - ten mecz można było wygrać. Wystarczył jednak jeden błąd i z wyniku niezbyt dobrego zrobił się naprawdę zły. Oczywiście nic jeszcze straconego, ale marginesu błędu nie ma już żadnego - w rewanżu Lech musi pokazać wszystko co ma najlepszego, albo sen o Lidze Mistrzów skończy się jeszcze przed decydującą batalią. Osiem dni - tyle czasu zostało Lechowi, żeby to "najlepsze" w sobie odkryć. Miejmy nadzieję, że się uda. Dziękujemy bardzo za udział w relacji i zapraszamy na czwartek, na relacje z Ligi Europejskiej. Dobranoc.


90 min. + 5 Koniec meczu!


90 min. + 5 Ufff! Rzut rożny dla Sparty. Dośrodkowuje Sionko, Kucka strzela głową, ale stojący przed bramką Arboleda blokuje strzał.


90 min. + 4 Ostatnia zmiana w Sparcie. Za Matejovsky'ego wchodzi Hejda.


90 min. + 2 Wilk dośrodkowuje z rzutu rożnego, Tshibamba rzuca w rywala Arboledą, Arboleda próbuje z kolei rzucić jednym z obrońców w Blażka, ale sędzia uznaje, że dość tych ludzkich kręgli i przerywa akcję.


90 min. + 1 Lech jeszcze próbuje. Uderzenie Wilka blokują jednak obrońcy. Cóż, zawsze to rzut rożny.


88 min. Prostopadłe podanie w pole karne Lecha. Sionko ucieka Arboledzie (Jacek Zieliński robi się blady) i uderza po ziemi (Jacek Zieliński robi się zielony). Piłka mija Kotorowskiego (Jacek Zieliński robi się siny), ale na szczęście leci tuż obok słupka.


87 min. Ostatnia zmiana w Lechu. Za Stilicia wchodzi Wilk.


86 min. Zmiana też w Sparcie. Schodzi Wilfried, wchodzi Tersnak.


85 min. Druga zmiana w Lechu. Za Kriwca wchodzi Mikołajczak.


83 min. sa sad:
Jest u mnie kuzynka z Niemiec gdy weszla do pokoju w 20 minucie powiedziałem że to El LM.Gdy weszła w 75 spytała się o wynik musiałem skłamac że wygrywamy bo jest mi wstyd za Polskie drużyny z porównaniem z NIemieckimi.

Uważaj, bo jak się rozpędzisz, to po meczu powiesz jej, że właśnie wygraliśmy Ligę Mistrzów.


82 min. Kotorowski ratuje Lecha! Podanie Bony'ego w pole karne, niepilnowany Matejovsky uderza, ale Kotorowski kapitalnie broni. Piłka spada jeszcze pod nogi Sionki, który natychmiast strzela z ostrego kąta. Na szczęście Kotorowski zdążył już wstać - bramkarz Lecha łapie piłkę.


81 min. Teraz rzut wolny dla Sparty z podobnej odległości. Matejowski uczy się na błędach Kriwca i uderza mocniej. Na szczęście za mocno - piłka leci tuż nad poprzeczką.


79 min. Rzut wolny dla Lecha 18 m od bramki Sparty. Peszko długo naradza się z Kriwcem, w końcu uderza Białorusin. Ładnie, ale zdecydowanie za lekko. Blażek robi dwa kroki w bok, czyta powieść ("Hrabina i jej szofer", piękna powieść) po czym bez kłopotu łapie piłkę.


78 min. Zmiana w Lechu. Schodzi Wichniarek, wchodzi Tshibamba.


76 min. KLOPS! Wrzutka w pole karne Lecha z rzutu wolnego. Arboleda wybija, ale prosto pod nogi rywala. Natychmiastowe wstrzelenie piłki w pole karne, piłka odbija się jeszcze od nogi jednego z obrońców i spada prosto do niepilnowanego Brabeca. Stoper Sparty z pięciu metrów nie daje szans Kotorowskiemu.


75 min. Znów groźnie w polu karnym Lecha. Na szczęście Wilfried pokazuje, że potrafi z pięciu metrów przerzucić piłkę jakieś 50 m nad bramką.


73 min. Zmiana w Sparcie. Schodzi Kadlec, wchodzi Jeslinek.


72 min. Uffff!!! Dośrodkowanie Sionki z rzutu rożnego, po strzale głową piłka leci nad wyciągniętym Kotorowskim. Na szczęście trafia w słupek. Uderza jeszcze w zaskoczonego Kuckę, ale wychodzi poza boisko.


Podziel się

  • 60 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Na polskiego "mistrza" wystarczy cieniutka Sparta ukos 27.07.10, 22:06

    "Polski futbol" to oksymoron. Mimo wszystko ten marniutki Lech jak na garbatego, to jeszcze w pewnym stopniu prosty. Strach pomyśleć, co by było, gdyby tak inna drużyna była "mistrzem" »