Koniec żartów z Fernando Torresa

ŁM
19.03.2012 09:55
A A A
Fernando Torres podczas meczu z Manchesterem United w Lidze Mistrzów

Fernando Torres podczas meczu z Manchesterem United w Lidze Mistrzów (Fot. Alastair Grant AP)

Oraz koniec żartów z Fernando Torresem. Znaczy z Torresem nie ma już żartów. Jego bramkowa posucha trwała ponad 24 godziny czasu na boisku i wreszcie dobiegła końca. Nawet można by powiedzieć, że dwa razy w ciągu jednego meczu, gdyby nie to, że mogła się skończyć przecież tylko raz. Chelsea pokonało w ćwierćfinale Pucharu Anglii Leicester City 5:2, a Hiszpan dwukrotnie trafił do siatki rywali.

Dziennikarze sportowi, którzy ponad rok temu mieli skopiowane w schowku niezwykle często używane zdanie ''Fernando Torres strzelił...(wstaw dowolne)'', zdążyli już zapomnieć, jak się wciska Ctrl+V. El Nino nie trafił do siatki przez ponad 24 godziny czasu boiskowego, wyszydzano go na każdym kroku, mnożyły się również teorie na temat tego, dlaczego nie trafia - od hipotez o tym, że się psychicznie zablokował, po przekonanie, że tak naprawdę kosmici umieścili w ramach swoich eksperymentów w jego ciele Ryszarda Stańka.

Tak samo Leicester, które nie wierzyło w to, że Hiszpan przebudzi się akurat w meczu z nimi, do jego krycia wyznaczyło murawę na stadionie. Przekonało się jednak dość szybko, że popełniło bolesną pomyłkę. I to przekonało się nie raz...




...i nie dwa... Nie, właściwie to dwa razy.




Torres sprawiał wrażenie, jakby strzelanie bramek mu się spodobało. Biorąc pod uwagę jak bardzo jest ich głodny, teraz prawdopodobnie zostanie już królem strzelców Premier League.

ŁM

DOŁĄCZ DO NAS NA FACEBOOKU

Komentarze (3)
Zaloguj się
  • Gość: s19

    Oceniono 2 razy 2

    Jeszcze Torres wyeliminuje Barcelonę w LM, zobaczycie :D W sumie sam w to nie wierzę, ale do żartowania z Torresa już się chyba nie odzwyczaję ;)

  • shefali

    Oceniono 1 raz 1

    Ale ponieważ już napisaliście ostatni akapit, to jednak Torres znowu nie strzeli;P

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX