Teksty

Duńczycy - papierek lakmusowy kadry Wenty

Piotr Mikołajczyk
19.01.2012 14:05
A A A Drukuj
Bogdan Wenta podczas meczu z Serbią Fot. Marko Drobnjakovic AP
Od meczu z Danią zależy nie tylko to, ile punktów będą mieli szczypiorniści w fazie zasadniczej mistrzostw Europy. Jak pokazuje historia, od wyniku tego meczu zależy dużo, dużo więcej. Krótko mówiąc: jeśli Polacy dziś wygrają - będzie medal*, ile razy bowiem Polacy w ostatnich latach na turnieju rangi mistrzowskiej pokonują Duńczyków, trafiają potem na podium.

Polska - Dania Z Czuba i na żywo - zapraszamy na relację od 18.00. Transmisja w TVP 2.

MISTRZOSTWA EUROPY W PIŁCE RĘCZNEJ - SERWIS SPECJALNY SPORT.PL

Ulrik Wilbek, trener Duńczyków, mówi przed czwartkowym meczem:

Na długo przed mistrzostwami nawet nie musiałem sprawdzać z kim zagramy, bo wiedziałem że trafimy na Polskę.

I ma rację - to będzie szósty mecz Polaków z Duńczykami w siedmiu ostatnich wielkich turniejach. Od 2007 roku i mundialu w Niemczech, na którym Polacy zostali wicemistrzami świata zdarzyły się tylko dwa turnieje, na których Polska i Dania ze sobą nie grały.

Mistrzostwa świata 2007 w Niemczech

Sprawa była oczywista: drużyna Wenty spotkała się z Duńczykami w półfinale i wiadomo było, że kto wygra, będzie miał zapewniony medal.

Sam mecz był absolutnym thrillerem, zresztą trwał tyle, ile spokojnie mógłby trwać film - 80 minut, żeby go bowiem rozstrzygnąć trzeba było aż dwóch dogrywek. Jeszcze na 15 sekund przed końcem Polacy przegrywali 25:26, ale rzut Karola Bieleckiego doprowadził do wyrównania i dogrywki. Pierwszej. W niej udało się odskoczyć na dwie bramki. Duńczycy wyrównali, a do tego dwie ostatnie minuty musieliśmy grać w osłabieniu. Na niespełna minutę przed końcem trafił Bartosz Jurecki, ale w osłabieniu nie dało się utrzymać przewagi. 30:30 - konieczna była dogrywka numer dwa. Gdyby ona nie dała rozstrzygnięcia - byłby karne.

Ale dała. Przy stanie 31:31 trafił Michał Jurecki, a po chwili po stracie Duńczyków i kontrze poprawił Grzegorz Tkaczyk. Trzech bramek straty Duńczycy już nie odrobili. Na pocieszenie, zostało im zwycięstwo z Francją w meczu o trzecie miejsce i brąz.

Mistrzostwa Europy 2008 w Norwegii

Zaledwie rok później Duńczycy wzięli na kadrze Wenty srogą pomstę w zapalczywym gniewie. Oba zespoły trafiły na siebie w drugim meczu II fazy grupowej. Polacy w pierwszej kolejce zremisowali 24:24 z Norwegią (nie wykorzystując przy tej okazji pięciu karnych) i mecz z Duńczykami był dla nich meczem o wszystko. Takim prawdziwym - porażka oznaczała koniec nadziei na medal.

Z Duńczykami Polacy zagrali jednak fatalnie. Po dziewięciu minutach przegrywali 1:5, chwilę później 3:10. Słabo grali nasi bramkarze, fatalnie obrona, chimerycznie druga linia. Tuż przed przerwą stratę udało się zmniejszyć do czterech bramek, ale zamiast pogoni po zmianie stron zobaczyliśmy okrutne batożenie - Duńczycy błyskawicznie odskoczyli Polakom na dziesięć bramek! Skończyło się upokarzającym 26:36.

Tym razem pocieszać się musieli Polacy - w ostatniej kolejce rozbili Czarnogórę 39:23, ale w swojej grupie zajęli dopiero czwarte miejsce, a w całym turnieju - siódme. I pewnie ich wściekłości nie ukoiło nawet to, że decydujący mecz przegrali z późniejszymi mistrzami Europy.

Mistrzostwa Świata 2009 w Chorwacji

W 2008 roku Polacy i Duńczycy, ku swojemu wielkiemu zaskoczeniu, nie spotkali się na igrzyskach olimpijskich w Pekinie - szanse były, bo obie drużyny przegrały w ćwierćfinałach i walczyły o miejsca 5-8., ale ostatecznie Duńczycy przegrali również z Rosją i dopiero w meczu o 7. miejsce pokonali Koreę.

Natura jednak nie znosi próżni - Polska i Dania nadrobiły to niedopatrzenie i na mistrzostwach świata w Chorwacji zmierzyły się dwukrotnie. Najpierw w drugiej fazie grupowej, do której Polacy awansowali, ale bez choćby jednego punktu, co dawało im minimalne szanse na awans do półfinału. I na dzień dobry przyszło nam grać, a jakże, z Duńczykami.

Duńczycy zapewne się z tego nie cieszyli, bo zostali przez zawodników Wenty rozbici. Polacy prowadzili nawet ośmioma bramkami - 20:12. Bohaterem meczu był Sławomir Szmal, który nie tylko bronił jak natchniony, ale w meczu z Danią rzucił nawet - po raz drugi w karierze - bramkę.


Polska vs. Dania - gol Sławka Szmala przez darkheush

Duńczycy nie poddali się i zmniejszyli stratę do zaledwie jednej bramki, ale kapitalna końcówka dała zawodnikom Wenty zwycięstwo 32:28.

Później Polacy rozbili jeszcze Serbów, a z Norwegami... Wiadomo (http://www.youtube.com/watch?v=i0Lf1-wDr5U&feature=related) Tak zawodnicy Wenty, choć szanse mieli minimalne, awansowali do półfinału, w którym przegrali z Chorwacją 23:29. I znów los zetknął ich z Duńczykami, którzy w drugim półfinale nie dali rady Francuzom. I znów - kto wygrał, miał medal.

I tym razem Polacy nie dali Duńczykom szans. Rozpoczęli nerwowo, przez kwadrans pierwszej połowy rzucili zaledwie trzy bramki, ale z każdą minutą grali lepiej. Rozstrzelał się Bielecki, który w całym meczu rzucił dziesięć bramek i tuż przed przerwą Polacy Duńczyków dopadli i wyprzedzili - na przerwę schodzili prowadząc trzema bramkami. W drugiej połowie grali już tylko zawodnicy Wenty, z każdą minutą powiększając przewagę. Skończyło się 31:23. Szczypiorniści, jako pierwsza polska reprezentacja w prestiżowym sporcie przywiozła medale z dwóch kolejnych mistrzostw świata.

Mistrzostwa świata 2011 w Szwecji

I znów nastąpił rok przerwy - na mistrzostwach Europy w Austrii Polska i Dania się nie spotkały. Spotkały się za to rok później, w Szwecji, podczas kolejnego mundialu. Po raz kolejny w fazie zasadniczej.

Polacy musieli podnieść się po porażce w poprzedniej fazie (od niej zależały punkty w fazie zasadniczej) z gospodarzami 21:24. I nie podnieśli się - mecz z Duńczykami niesionymi dopingiem 10 tysięcy kibiców rozpoczęli bardzo nerwowo. W pierwszej połowie Polacy rzucili zaledwie 9 bramek, a rzutów niecelnych, zablokowanych czy obronionych przez bramkarza oddali aż 19. Druga połowa była znacznie lepsza, ale to nie wystarczyło - choć Polacy rzucili w niej o pięć bramek więcej od rywali, przegrali jednym golem: 27:28.

Ostatecznie ta porażka zadecydowała o tym, że Polacy pożegnali się z turniejem. W kolejnym meczu zawodnicy Wenty wygrali wprawdzie z Serbią 27:26, ale ponieważ w tej samej kolejce Szwedzi wygrali z Chorwacją 29:26 jasne stało się, że do półfinałów awansują oni i Duńczycy. Polacy na zakończenie turnieju przegrali jeszcze z Węgrami mecz o 7. miejsce. Duńczycy zostali wicemistrzami Europy

 

Dodatkowa ciekawostka historyczna jest taka, że ostatni przed erą trenera Wenty sukces polskich szczypiornistów, brązowy medal mistrzostw świata w 1982 roku, wygraliśmy po tym, jak pokonaliśmy w meczu o trzecie miejsce, tak jest, właśnie Danię. Jedną bramką - 23:22. I jeśli o mnie chodzi, taki wynik dziś wieczorem spokojnie mnie zadowoli.

Piotr Mikołajczyk

* - Oczywiście, jeśli wierzyć statystyce

TAM ŻARTUJEMY JESZCZE GŁUPIEJ - DOŁĄCZ DO NAS NA FACEBOOKU>>>

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 2
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (8)

  • Gość: leniwy krasnal

    0

    Statystyka jest jak kostium bikini. Pokazuje dużo ale nie najważniejsze,

  • michal3michal3

    0

    będzie medal :D

  • Gość: oglądaj tu

    0

    http://www.to.com.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110121/SPORT_RECZNA/169599591

  • lomas50

    0

    Oczywiscie ze Dunczycy nas przetestuja a nie Slowacja .Slowacja grala przeciwko Polsce tak jak Polska przeciw Serbii .Dunczycy graja solidnie zawsze i tylko od przeciwnika zalezy jaki bedzie wynik

  • maz-48

    0

    Bardzo ciekawy artykuł. Wiele mówi i prawdę mówiąc bardzo mnie przekonał.
    No to znaczy się, że dziś wieczorem będziemy wiedzieli już wszystko.
    Nie podejmuję się wytypować zwycięzcy tego meczu. Jednak wszelkie sukcesy odnosiliśmy na MŚ, ME to nie jest (znaczy się była do tej pory) domena reprezentacji Bogdana Wenty. No ale w końcu kiedyś musi być ten pierwszy raz.
    Gorzej tylko, jeśli mecz skończy się remisem. Dogrywki rozstrzygającej nie będzie i nadal będziemy... głupi...

  • morfeusz_1

    0

    Egon klawo jak cholera

    • Gość: det

      0

      @morfeusz_1
      Emil! do drewutni!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX