Australian Open, finał kobiet W. Azarenka - M. Szarapowa, sobota 9.30, finał mężczyzn R. Nadal - N. Djoković, niedziela 9.30, obie transmisje na Eurosporcie
Nie oszukujmy się, liczyliśmy na to, że w finale kobiecego turnieju zagra Agnieszka Radwańska. Świat stanął na głowie (głównie dlatego, że w Australii zawsze stoi na głowie) i Polka odpadła z Wiktorią Azarenką. Znowu. W finale pań zobaczymy zatem dwie krzyczące zawodniczki z czołówki. Czy będzie ciekawie? Nie wiadomo. Czy będzie głośno? To na pewno. W finale mężczyzn Rafael Nadal zagra z Novakiem Djokoviciem i tu również nie wiemy, czy będzie ciekawie, ale wiemy, że nie będzie tak głośno, jak w finale kobiecym. Co oznacza, że finał pań zapewne dostanie nasze oczy, ale finał panów nasze uczy.
Mój typ: Szarapowa i Nadal
Puchar Świata w skokach narciarskich w Sapporo, pierwszy konkurs sobota 8.30, drugi niedziela 2.00
Kamil Stoch zwyciężył w zeszłym tygodniu w pierwszym konkursie PŚ w Zakopanem, dzień później zajął siódme miejsce. Nie ma się jednak jeszcze czym ekscytować. Takie są niepisane zasady skoków narciarskich - w Polsce każdego roku Polak musi wygrać przynajmniej raz. Jakikolwiek Polak. Z pewnością naszemu najlepszemu obecnie skoczkowi w Japonii będzie jednak o tyle łatwiej, że do Sapporo nie wybierają się Gregor Schlierenzauer oraz Simon Ammann.
Czwarta runda Pucharu Anglii, Liverpool - Manchester United, sobota 13.45
Dwie najbardziej utytułowane drużyny w Anglii, które Puchar zdobywały łącznie 18 razy. Mierzyły się ze sobą w tych rozgrywkach do tej pory 16 razy, trzykrotnie padał remis, 9 razy zwyciężało United, a tylko trzykrotnie The Reds. Statystyka jednak statystyką, ale również dotychczasowy przebieg sezonu oraz posiadanie Stewarta Downinga nie powinny nastrajać optymistycznie przed tym meczem kibiców The Reds.
Mecz ciekawy do obejrzenia z jednego względu. Żeby przekonać się, czy wystrzałowa (całkiem dosłownie) forma ''naszych'' ze zwycięstwa 5:1 nad słabym HSV (po dwie bramki Błaszczykowskiego i Lewandowskiego) była, no właśnie, zaledwie pojedynczym wystrzałem czy też może prawdziwie dobrą wieścią przed Euro 2012. Poza tym zawsze miło oglądać Polaków spełniających ważną rolę w dobrej, mocnej drużynie.
Mój typ: 3:1.
Juventus - Udinese, sobota 20.45, Canal + Gol
Czyli pierwszy kontra trzeci zespół Serie A. W ''Starej Damie'' nastroje kapitalne, bo nie dość, że pozbyli się wreszcie niebagatelnego ciężaru w postaci Amauriego, który odszedł do Fiorentiny, to jeszcze wreszcie przemówiła legenda Turynu Alessandro Del Piero. Przemówiła w swoim stylu, czyli strzałem okno w ważnym meczu.
Między innymi dzięki temu trafieniu Juve pokonało Romę 3:0 i awansowało do półfinału Pucharu Włoch. Był to pierwszy gol Alexa w tym sezonie.
Mój typ: 2:0.
Mistrzostwa Europy w piłce ręcznej mężczyzn
Niestety w fazie decydującej o rozdawaniu medali Polaków nie uświadczymy. Uświadczymy za to na pewno kawał dobrej piłki ręcznej. I pamiętajmy o jednej rzeczy. Zwycięstwo każdej reprezentacji oprócz Serbii, powoduje, że zagramy w turnieju kwalifikacyjnym do Igrzysk w Londynie. Półfinały: Dania - Hiszpania, piątek 17.45, Serbia - Chorwacja, piątek 20.15. Mecz o trzecie miejsce w niedzielę o 14.30, finał o 17 tego samego dnia. Wszystkie transmisje na TVP Sport.
Mój typ: Tytuł dla Chorwatów.
Puchar Narodów Afryki
Piątek: Niger - Tunezja o 17, Gabon - Maroko o 20, oba mecze na Eurosporcie Sobota: Botswana - Gwinea o 17, Ghana - Mali o 20, oba mecze na Eurosporcie Niedziela: Gwinea Równikowa - Zambia o 19, Libia - Senegal o 19, jeden mecz na Eurosporcie, drugi na Eurosporcie 2
Wiadomo jak jest. Efektowny turniej, efektowne gole, ciekawe rezultaty oraz przede wszystkim - z czego Puchar Narodów słynie już od lat - przeraźliwe bramkarskie błędy, od których czasem włos jeży się na głowie. A jeśli go tam nie ma, to jeży się gdzie indziej. W tegorocznej edycji PNA mieliśmy już na przykład taki kwiatek.