To nie pierwsze wyróżnienie Time'a dla genialnego Argentyńczyka - dwa miesiące temu pisaliśmy o tym, że tygodnik nominował Messiego do nagrody Człowieka Roku 2011. Ówczesną nominację dla gwiazdy Barcelony czasopismo argumentowało w ten sposób:
Przeniósł najpopularniejszy sport na świecie na zupełnie inny poziom sukcesu komercyjnego, czego dowodem jest ogromne zainteresowanie futbolem w Ameryce Północnej
Ostatecznie Leo przegrał bitwę o tytuł z Protestującymi, ale można powiedzieć, że to się nie liczy - protestujących było więcej, a Leo zwykł walczyć najwyżej z jedenastoma przeciwnikami na raz.
Teraz jednak zupełnie suwerennie Leo Messi będzie panował na okładce numeru z 6 lutego. Będzie pierwszym piłkarzem, który dostąpi tego zaszczytu. Nie będzie to jednak pierwszy piłkarski akcent w historii tej okładki - w 1999 roku Time zamieścił żeńską reprezentację USA, piłkarzyk pojawił się również w numerze zapowiadającym mundial w RPA no i Didier Drogba zaliczył gościnny występ w trio, razem z Lady Gagą i Billem Clintonem.
"Król Leo", jak go zatytułowano, jest jednak pierwszym, który zapanował nad okładką Time'a w całości. Pierwszym piłkarzem - nie pierwszym królem Leo.

Spiro
DOŁĄCZ DO NAS NA FACEBOOKU