To nieprawda, że Mario Balotelli kupił stół do ping-ponga. On kupił trampolinę

spiro
13.03.2012 09:09
A A A
Mario Balotelli (Manchesteru City)

Mario Balotelli (Manchesteru City) (Fot. Martin Rickett AP)

Trochę się obawialiśmy, że jak ktoś wreszcie zapyta Balotelliego wprost, przed kamerą, jak to jest z tymi wszystkimi dziwnymi historiami, które krążą na jego temat, Włoch wszystkiemu zaprzeczy i okaże się, że jest zwykłym, nudnym człowiekiem nieźle grającym w piłkę. Od niedzieli wiadomo, że obawy były niepotrzebne. Noel Gallagher, były lider Oasis, a aktualny lider celebryckich fanów Manchesteru City, przeprowadził z Balotellim wywiad, w którym Mario ustosunkował się do miejskich legend o sobie samym - niektóre zdementował, inne potwierdził, jeszcze inne rozwinął.

Reasumując:

- Historia o tym, jak Mario wygrał w kasynie kilkadziesiąt tysięcy funtów i podzielił się nimi z bezdobnym, którego napotkał na swojej drodze do domu?

Nieprawda. W ogóle coś takiego nie miało miejsca.

- Historia o tym, jak Mario podpalił swój dom przed derbowym meczem z Manchesterem United?

I tak i nie.

Nudziło mi się, siedziałem z moimi przyjaciółmi. Jeden z nich wychodził, więc wziąłem metalowy kosz i wsadziłem do niego fajerwerki, ale nic się z nimi nie działo. Wyszedłem z pokoju i zostawiłem fajerwerki w koszu, ale ich nie podpaliłem. Po chwili wszedł tam mój przyjaciel i zaczął krzyczeć i tak dalej. Fajerwerki zaczęły się odpalać. Wtedy postawili fajerwerki na toalecie i przypadkieim podpaliły się zasłony. To wszystko, nic więcej. Wszystko wymyślili. Strażacy nie gasili całego domu, tylko samą toaletę.

- Historia o tym, że Mario zapytał napotkanego w centrum treningowym chłopca, dlaczego nie jest w szkole i pojechał porozmawiać z dyrektorem szkoły, bo dziecko poskarżyło się, że koledzy go prześladują?

Prawie nieprawda. Balotelli faktycznie, zapytał chłopca o szkołę, ale nigdzie z nim nie pojechał.

- Historia o tym, że mama wysłała Mario po deskę do prasowania, a on wrócił z quadem, dziecięcym torem wyścigowym i stołem do ping ponga?

Prawda. Z tą różnicą, że nie kupił stołu, a trampolinę.

- Historia o tym, że Mario w stroju świętego Mikołaja jeździł po Manchesterze i rozdawał ludziom pieniądze?

Nieprawda.

- Historia o tym, że Mario razem ze swoim bratem wjechał na teren kobiecego więzienia z zamiarem zwiedzania?

Prawie cała prawda. Balotelli jednak nie prosił nikogo o możliwość zwiedzania.

- Historia o tym, że Mario pobierał lekcje didżejskie u Tima Westwooda?

Nieprawda. Tim poprosił Balotelliego o wspólne zdjęcie i to wszystko.

- Historia o tym, że Mario tankował na stacji i zapłacił za benzynę wszystkich tankujących?

Nieprawda.

- Historia o tym, że Mario poszedł do kościoła i położył tysiąc funtów na tacy?

Nie położył tysiąca. Nie pamięta ile położył. Co oznacza, że może położył półtora tysiąca.

- Historia o tym, że Mario zna tajemne zaklęcia?

Prawda. Kiedyś w centrum treningowym podszedł do niego facet, który zaczął demonstrować mu sztuczki. Balotelliemu tak się spodobało, że zaprosił iluzjonistę do domu. Magik nauczył go jednej, bardzo trudnej sztuczki.

 

Mamy nadzieję, że Mario Balotelli, z którym Noel Galagher przeprowadzał wywiad, był prawdziwy i za jakiś czas inny Balotelli nie zdementuje historii o tym, że przeprowadzał wywiad z gwiazdą Oasis.

 

Spiro

DOŁĄCZ DO NAS NA FACEBOOKU

  • 1
Komentarze (2)
Zaloguj się
  • Gość: blur

    Oceniono 6 razy 4

    Historia o tym, że Gallagher nagrał masę przebojów?
    Niecała prawda. Nagrał 2 fajne piosenki, reszta nie nadaje się do słuchania.

  • Gość: mkzet

    Oceniono 4 razy 4

    Drogie zczubaki - zatrudnijcie wreszcie jakiegoś dobrego korektora (najlepiej mnie), który wam podpowie, że "nieprawda" pisze się w języku polskim łącznie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX