Gdyby Józef Wojciechowski był prezesem FC Barcelony w tym sezonie...

spiro
24.04.2012 13:59
A A A
Józef Wojciechowski

Józef Wojciechowski (Fot. Piotr Bernao / AG)

Józef Wojciechowski nie chce zejść z afisza. Kończy jeden spektakl i zaczyna drugi. Po zapowiedzi, że kończy z Polonią Warszawa, teraz podobno jest skłonny wybaczyć podopiecznym dotychczasowe grzechy, jeśli wygrają pozostałe mecze w tym sezonie. Mamy wrażenie, że prezes Polonii stworzony jest do większych celów, niż zwycięstwo w Ekstraklasie. Dlatego postanowiliśmy przeprowadzić symulację sezonu FC Barcelony z Józefem Wojciechowskim za jej sterami.

Lipiec 2011

- FC Barcelona odsyła z powrotem do La Masii Bojana Krkicia. Prezes klubu spodziewa się znacznie więcej po swoim wychowanku. Krkić będzie otrzymywał juniorską pensję do czasu, aż pokaże, na co go stać - o swoje miejsce w składzie będzie walczył biegając po schodach w Parku Guell.

Sierpień 2011

- Z Arsenalu do Barcelony przychodzi Cesc Fabregas oraz Wojciech Szczęsny. Barcelona płaci za te dwa transfery największa gotówką w historii futbolu oraz Bojanem Krkiciem. Wojciech Szczęsny ma zarabiać w Barcelonie więcej, niż Cristiano Ronaldo w Realu, co czyni tego drugiego bardzo nieszczęśliwym.

Wrzesień 2011

- Po remisie na Camp Nou z Milanem (2:2) w Lidze Mistrzów prezes Barcelony, Józef Wojciechowski zatrudnia konsultanta pod postacią zasłużonej legendy, Johana Cruijffa, który ma podpowiadać Pepowi Guardioli, jak żyć i jak wygrywać. Cruijff ma również parzyć herbatę prezesowi.

Październik 2011

- Johan Cruijff zwolniony z obowiązków konsultanta. Barcelona gra tak dobrze, że nie potrzebuje żadnej pomocy. Poza tym Cruijff się lenił, a jego pomysł, by zastąpić podawanie przez 70 minut futbolem totalnym nie spodobał się Messiemu.

Listopad 2011

- Po porażce Barcelony z Getafe pracę traci Pep Guardiola. Józef Wojciechowski tłumaczy, że na decyzji zaważyła nie tylko kompromitująca porażka, ale również niewystawianie przez Guardiolę Szczęsnego, za którego prezes nie po to płacił wielkie pieniądze, żeby ten siedział na ławce. Nowym trenerem Blaugrany zostaje Guus Hiddink.

Grudzień 2011

- Szczęsny po wpuszczeniu 3 bramek w El Clasico zostaje odesłany do rezerw, do Parku Guell, gdzie będzie się zastanawiał nad swoją postawą na boisku i poza nim (Szczęsnego zrobiło się więcej w mediach, niż na boisku). Rezerwy ćwiczące w Parku Guell zostają nazwane Klubem Cocosa.

Styczeń 2012

- Wysoka forma Messiego zostaje zauważona przez prezesa klubu. Wojciechowski swojemu gwiazdorowi daje 10-krotną podwyżkę, a w nagrodę za zdobycie Złotej Piłki korzystając z okienka transferowego kupuje mu Sagradę Familię.

12.04.2009 HISZPANIA BARCELONA N/Z SAGRADA FAMILIA KATEDRA PROJEKTU ANTONIO GAUDIEGO    FOT. DAMIAN KRAMSKI  / AGENCJA GAZETA

Luty 2012

- Po kolejnych porażkach z niżej notowanymi rywalami z pracy wylatuje Guus Hiddink. Na jego miejsce zostaje sprowadzony świeżo zwolniony z Lecha Poznań Jose Mari Bakero - kolejna była legenda Barcy.

Marzec 2012

- Po remisie z Milanem w ćwierćfinale Ligi Mistrzów Jose Mari Bakero zostaje zwolniony z pracy. Na jego miejsce przychodzi ponownie Pep Guardiola, za którym tęsknili i kibice, i zawodnicy. Z Klubu Cocosa wraca też Wojciech Szczęsny. Obaj dostają od prezesa ultimatum - albo wygrają wszystko, co jest do wygrania, albo następny sezon zaczną na budowie J.W. Construction.

Kwiecień 2012

- Przed kolejnym Gran Derbi prezes Wojciechowski zapowiada, że nie będzie już w tym sezonie zmieniał trenerów. Guardiola zostanie rozliczony po sezonie. Po Gran Derbi jednak zwalnia Guardiolę w trybie natychmiastowym, bo Barcelona mecz przegrała i straciła szansę na Mistrzostwo Hiszpanii. Zastępuje go dotychczasowy asystent, Tito Vilanova - tak, ten, którego zaczepiał swego czasu Jose Mourinho.

Maj 2012

- Prezes Wojciechowski zapowiada, że jeśli Barcelona nie wygra finału Ligi Mistrzów, sprzeda wszystkich zawodników do Anży Machaczkała, a zamiast Shakiry i Pique, sprowadzi Dodę i Majdana. Barcelona przegrywa ten finał faktycznie. Prezes jednak nie wywiązuje się z wcześniejszych zapowiedzi. Zamiast zawodników, zwalnia siebie.

 

Spiro

DOŁĄCZ DO NAS NA FACEBOOKU


  • 1
Komentarze (3)
Zaloguj się
  • antonio233

    Oceniono 6 razy 2

    jaki guus hiddink ?! przecież Wojciechowski zatrudnił by Jacka Grembociego albo Zielińskiego

  • Gość: dandeliion

    Oceniono 1 raz 1

    powiedziałbym bardziej, że jak połączenie Więckiewicza z Zamachowskim.

  • Gość: Gość: Gość: Gość:

    Oceniono 1 raz 1

    Z innej beczki: Wojciechowski na głównym zdjęciu wygląda jak Więckiewicz.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX