Kto powinien zastąpić Guardiolę

Andrzej Bazylczuk
07.05.2012 09:03
A A A
Pep Guardiola po meczu z Realem Madryt

Pep Guardiola po meczu z Realem Madryt (REUTERS/Sergio Carmona/)

Odpadnięcie z Ligi Mistrzów i porażka w ostatnim Gran Derbi sprawiły, że Josep Guardiola ogłosił, iż odejdzie z Barcelony. Gdyby brak wygrania Champions League i zdobycia mistrzostwa był ogólnie przyjętym powodem odejścia szkoleniowców, to co roku mielibyśmy tysiące bezrobotnych trenerów, co byłoby dość zabawne. Chociaż wizja Arsena Wengera pytającego o angaż w Piaście Gliwice jest bardzo kusząca, postanowiłem zastanowić się nad czymś innym - kto powinien zastąpić Guardiolę w Dumie Katalonii.

Józef Wojciechowski

Wiemy już co byłoby, gdyby imperator Polonii Warszawa został prezesem Barcelony, ale znając jego zapędy do kierowania drużyną, pewnie sam wolałby usiąść na ławce trenerskiej. Oczywiście o ile ktoś by mu wytłumaczył, że zmiana zawodnika nie polega na zwolnieniu jednego i zatrudnieniu innego.

Jacek Gmoch

Mówiąc krótko, Jacek Gmoch rządzi! A jeśli Barcelona jest obecnie naprawdę największą drużyną świata, to na pewno zasługuje na trenera z największą żuchwą. Szczególnie, że w razie potrzeby może swoim czarodziejskim flamastrem dorysować Messiemu kilka centymetrów albo Victorowi Valdesowi kilka dodatkowych rąk, gdyż bramkarz Barcy cyklicznie udowadnia, że dwie to dla niego zdecydowanie za mało. He he he.

Phil Jackson

Były trener Bulls i Lakers nie zna takiego problemu jak brak głodu sukcesów, jego zespoły aż trzy razy zdobywały trzy mistrzostwa NBA z rzędu (Chicago 1991-93 i 1996-98, Los Angeles 2000-02), a raz dwa (LA 2009-10). Podejrzewam też, że Barca zawiodła w kluczowych momentach tego sezonu, bo nikt nie powiedział jej zawodnikom, że mają być jak żaba na liściu lilii.

Michał Probierz

Obecny szkoleniowiec Wisły uznawany jest za jednego z najzdolniejszych polskich trenerów, ma doświadczenie za granicą, jest ambitny, głodny sukcesów i wciąż się uczy, czyli jest trochę jak Guardiola, gdy w 2008 roku zastępował Franka Rijkaarda. W dodatku w Barcelonie na pewno spodoba się preferowany przez niego styl. To znaczy, żeby golić głowę, a nie brodę.

John Terry

Wybitny młody szkoleniowiec, który już jako grający trener Chelsea zdołał dwukrotnie doprowadzić ją do finału Ligi Mistrzów i strach pomyśleć co się stanie, kiedy będzie mógł już całkiem skupić się na prowadzeniu zespołu, nie rozpraszany przez konieczność biegania po murawie.

Marcin Najman

Wybór z którego ucieszyliby się kibice Realu Madryt, chcący zobaczyć jak ich wielki rywal dostaje łomot od wszystkich po kolei i przegrywa nawet z Koksem Wałbrzych.

Przez nokaut techniczny w drugiej rundzie.

Jose Maria Bakero

Podobnie jak Guardiola, jest byłą gwiazdą Blaugrany. Kiedy pracował w Lechu zarzucano mu, że próbuje zrobić z Kolejorza Barcelonę, więc ze zrobieniem Barcelony z Barcelony powinien sobie poradzić.

Marek Motyka

Dzięki pracy w Polonii Bytom ma doświadczenie w trenowaniu zespołów w niebiesko-czerwonych barwach, ale główny powód, by zrobić z niego szkoleniowca Dumy Katalonii jest nieco inny. Otóż kto chciałby zobaczyć jak Barcelona robi ''szarańczę'', ręka do góry. No właśnie.

Andrzej Bazylczuk

DOŁĄCZ DO NAS NA FACEBOOKU

Komentarze (2)
Zaloguj się
  • Gość: www

    Oceniono 2 razy 0

    aa co z Macikem Skorża :D

  • Gość: Żylasty Józwa

    Oceniono 17 razy -7

    Pep decyzję o odejściu przekazał zarządowi już pod koniec zeszłego roku, więc nieszczególnie mogła być ona spowodowana porażkami, które nadeszły parę miesięcy później.

    Poza tym następcą Pepa jest Tito Vilanova, co ogłoszono na tej samej konferencji, na której Pep zrezygnował.

    Troszkę ten artykuł bez sensu, bo ja rozumiem, że ma być śmiesznie, ale podajecie nieprawdziwy powód odejścia Guardioli i rozpatrujecie kandydatów na pozycję, która jest już zajęta.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX