Teksty

Premie za zwycięstwo w Ekstraklasie, czyli mamy lepiej niż w Ameryce

23.07.2008 11:25
A A A Drukuj

Pawe3 Piotrowski / AG

Prezentowaliśmy Wam niedawno listę najlepiej zarabiających polskich sportowców, do tematu pieniędzy powrócimy także dziś, przy okazji opublikowanego w ''Przeglądzie sportowym'' zestawienia, z którego dowiemy się jaki klub Ekstraklasy najwyżej ceni wygrany mecz i dlaczego mamy lepiej niż w Ameryce.

Z rankingu ''PS'' wynika, że największe premie za zwycięstwo płaci Lech. Oczywiście kwoty jakie otrzymują do podziału piłkarze nie tylko mówią o tym jak ich klub ceni wygraną, ale są też wypadkową wysokości budżetu i oczekiwań przed sezonem. Zestawienie prezentuje się następująco:

Klub Premia [tys. zł] 
Lech Poznań 140 
Wisła Kraków
130 
Lechia Gdańsk
100 
Arka Gdynia
100 
PGE GKS Bełchatów
90 
Legia Warszawa
80 
Jagiellonia Białystok
80 
Cracovia
70 
Ruch Chorzów
70 
Polonia Warszawa
60 
Górnik Zabrze
60 
Śląsk Wrocław
60 
Piast Gliwice
60 
ŁKS Łódź
50 
Odra Wodzisław
50 
Polonia Bytom
20 

 

Warto dodać, że premia w Wiśle Kraków i w Górniku Zabrze jest sumą uśrednioną - jest ona wypłacana na koniec sezonu i jest zależy od wysokości kontraktów poszczególnych zawodników. W Zabrzu jest ona równowartością 1/3 zakontraktowanych zarobków. Stąd w zeszłym sezonie Tomasz Hajto dostał dodatkowo 140 tys., a najlepszy strzelec Górnika, Dawid Jarka - 28 tys.

Za remis premie przyznawane są różnie. Z reguły piłkarze dostają połowę tego co dostaliby za wywalczenie trzech punktów, ale w Bełchatowie - trzy razy mniej. Piłkarze Arki za remis u siebie nie dostaną ani grosza, podczas gdy w Cracovii o ewentualnej nagrodzie decyduje prezes - jeśli uzna, że jego gracze dali z siebie wszystko, zapłaci.

Różni się także system nagradzania za mistrzostwo. Lech dostanie 3 miliony złotych, podczas gdy Wisła sześć, ale tylko wtedy, gdy do zwycięstwa w lidze dorzuci tryumfy w Pucharze Ekstraklasy, Pucharze Polski i grę w fazie grupowej Ligi Mistrzów lub Pucharu UEFA. Piłkarzy Śląska Wrocław, Piasta Gliwice i Polonii Bytom nikt nie stawia w gronie faworytów do tytułu, jak się okazuje, łącznie z prezesami tych klubów, którzy za mistrzostwo kraju przewidzieli premię wynoszącą okrągłe 0 zł. W przypadku nadspodziewanie dobrych występów drużyny, gratyfikacje finansowe wymyśla się na bieżąco.

Co by nie mówić, to, zachowując odpowiednie proporcje w stosunku do najbogatszych lig, przyznać trzeba, że pieniądze w polskiej piłce są, a te największe wywalczyć można na boisku. Biorąc pod uwagę, że czasem oglądając ligową piłkę czujemy się jakbyśmy to my zasłużyli na premię za wytrwałość i straty moralne, gracze wynagradzani są całkiem godnie. Ostatecznie, jak czytamy na koniec artykułu w ''PS'', mamy lepiej niż w Ameryce, gdzie za zwycięstwo czy mistrzostwo MLS nie dostaje się nic. I tym optymistycznym akcentem kończymy także my.

Zobacz więcej na temat:

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz: