''Szukam klubu'' - taki wpis umieściła kołowa kadry Patrycja Kulwińska na portalu nasza-klasa.pl
- czytamy w Przeglądzie Sportowym.
To bardziej ironia niż na serio, ale już był odzew.
- potwierdza sama zawodniczka.
Na taki krok zdecydowała się w obliczu poważnych problemów finansowych wicemistrzyń Polski. Klub od dwóch miesięcy zalega z wypłatami, a studentek nie stać na dopłacanie do ''interesu''. Z tego między innymi powodu nie pojechały na sparing do Elbląga, bo zaproponowano im dojazd na własny koszt. Dodatkowo wycofał się sponsor strategiczny, firma Dablex, któremu uczelnia nie udostępniła pożądanego miejsca reklamowego. Niewykluczone, że za dwa tygodnie zespół przestanie istnieć.
Sytuacja jest zatem zła i choć decyzja Kulwińskiej to bardzo gorzkie jej podsumowanie, sam fakt wpisania się na listę transferową poprzez Naszą-klasę, pobudza wyobraźnię. Już widzimy jak Leo Beenhakker przed powołaniami czyta grono ''Błyskotliwi napastnicy do wzięcia''. A i opisu na gadu-gadu ''Mam świetny przegląd pola/w pracy do 17'' nie należałoby lekceważyć.












