43-letni zawodnik Włókniarza Częstochowa ma na swoim koncie wiele medali mistrzostw Polski, Europy oraz świata. Żaden jednak nie jest wykonany z tak cennego kruszcu jak usta urodzonego w Jaworze żużlowca. Na serwisie Joe Monster znaleźliśmy przezabawną kompilację jego najlepszych wypowiedzi. 10 naszych ulubionych prezentujemy poniżej:
Dziennikarz: Jak wygląda życie żużlowca?
Drabik: Zawody, ostro w beret, zawody, ostro w beret
Dziennikarz: Jaki typujesz wynik?
Drabik: Tradycyjnie piłkarski. 3:1. (Przy innej okazji: - Włókniarz wygra w karnych).
Dziennikarz: Sławek jak pojedziesz w tym biegu?
Drabik: Standardowo najpierw prosto a potem trochę w lewo
Dziennikarz: Jakie tory sprawiają Ci najwięcej trudności?
Drabik: Kwadratowe.
Dziennikarz: Panie Sławku! Co się stało? Czemu taka słaba postawa na torze?
Drabik: Wytrzeźwiałem
Dziennikarz: Zmieniłeś klub, ale opiekun twojego sprzętu nie zmienił się?
Drabik: Oczywiście, że nie. Babcia wie o co chodzi. Do sezonu jest przygotowana perfekt. Zakupiłem jej reformy oraz góralskie skarpety. Powinno być dobrze.
Dziennikarz: We Wrocławiu sprzęt przygotowywała Ci babcia, czy coś się zmieniło w tym temacie?
Drabik: Babcia się trochę roztyła i teraz jest poważny problem, bo nie mieści się w warsztacie...
Dziennikarz: Panie Sławku co Pan robi? (pyta grzebiącego przy sprzęcie Drabika)
Drabik: Reguluję hamulce... (motory żużlowe nie mają hamulców)
Dziennikarz: Z jakim klubem do tej pory najlepiej układała Ci się współpraca?
Drabik: Z Częstochową, Koreą Południową i Afryką
Drabik zapytany jak chodzą motory, odpowiedział: Brrrrrr brym brym bryyyyyyymmmm.
Więcej żużlowych mądrości na Joe Monster











