Amerykański internet, jak długi i szeroki, jara się akcją, nikt nie widział już od wczoraj. Podczas poniedziałkowego meczu sparingowego w ramach LeBron James Skills Academy, w którym oprócz samego LeBrona wystąpili młodzi koszykarze, Jordan Crawford z uniwerku Xavier podobno widowiskowo zapakował piłkę na Jamesem. Nikt jednak nie zobaczy młodziaka w najlepszej akcji jego dotychczasowej kariery ponieważ tuż po spotkaniu do kamerzystów, którzy rejestrowali jego przebieg podeszli panowie z Nike i kazali oddać taśmy (podejrzewamy, że jeden z nich cały czas palił papierosy). Tak to wspomina jeden z operatorów - Ryan Miller:
Widziałem jak [LeBron] podszedł do Lynna Merritta, dyrektora Nike Basketball i rozmawiał z nim przez chwilę, a potem Lynn podszedł do mnie i drugiego kamerzysty. [...] Powiedział, że potrzebują naszych taśm..
Dodajmy, że przez cały czas trwania akademii nikt ani słowem nie wspomniał o zakazie nagrywania.
Jordan Crawford o wsadzie nad LeBronem:
Byłem na prawym skrzydle i ściąłem do środka. Minąłem Danny'ego Greena i LeBron czekał pod koszem. Myślę, że nie spodziewał się, że będę robił wsad, więc wyskoczył późno. Zrobiłem go oburącz. [Nie zdawałem sobie sprawy co się stało], nie podczas meczu, ale potem wiele osób było bardzo podekscytowanych. Wszyscy o tym mówili.
Inny uczestnik meczu o wsadzie Crawforda:
Naprawdę było na co popatrzeć.
Internauci o dunku, którego nigdy nie zobaczą:

Najlepiej całą sytuację podsumował Chris Chase z bloga ''The Dagger'':
Cenzorując taśmę LeBron zamienia wsad w legendę. Na wideo to po prostu wsad. Bez wideo wsad rozrośnie się do mitycznych rozmiarów. Ponieważ nikt go nie widział, jego legenda będzie rosła z każdą opowieścią. Dzisiaj to zwykły dwuręczny wsad. Za kilka dni będzie to windmill z obrotem o 360 stopni. Zanim Crawford zagra pierwszy mecz na swojej uczelni w październiku, będzie się mówił, że odbił się od ramion LeBrona, zrobił salto w powietrzu, wsadził piłkę małym palcem lewej ręki a potem dał LeBronowi 4 dolce na pralnię.
Gdyby Nike i LeBron postanowili iść za cenzorskim ciosem, zachęcamy wszystkich do obejrzenia po raz kolejny tych dwóch filmów - cieszmy się póki jeszcze możemy:












