Architekt chce wodować Camp Nou

24.07.2009 09:05
A A A
Ostatnie wodowanie w Stoczni Gdyńskiej

Ostatnie wodowanie w Stoczni Gdyńskiej (Fot. Paweł Radzewicz)

Człowiek mieszkający w Polsce pewnie zbaraniałby słysząc pytanie, co może być nie tak z Camp Nou. Jednak władze Barcelony uznały, że może być lepiej. A pewien architekt uznał, że może być jeszcze lepiej, niż chciałyby władze Barcelony. Efekt? Projekt Camp Nou na wodzie.

Dla uczczenia 50 rocznicy powstania stadionu w 2007 r. Barcelona zatrudniła angielskiego architekta Normana Fostera. Jego projekt zakładał unowocześnienie stadionu, zadaszenie całych trybun i ich powiększenie o 10 tys. miejsc do łącznej pojemności 108 tys.

Jednak nie wszystkim podoba się projekt Fostera. Kataloński architekt Emili Vidal wpadł na pomysł zdecydowanie bardziej radykalny - Camp Nou na morzu. Stadion według Vidala miałby pomieścić 150 tys. kibiców i stałby na sztucznej wyspie tuż u barcelońskich wybrzeży.

Wyglądałby tak:

Z lotu jaskółki nieobciążonej (albo dwóch jaskółek niosących kokosa) tak:

Z pozycji spacerowicza w okolicach stadionu tak:

A z pozycji kibica siedzącego w ostatnim rzędzie na łuku - tak.

Więcej obrazków na stronie katalońskiego architekta. Nie podejrzewamy, żeby koncepcja Vidala miała jakiekolwiek szanse na realizację, biorąc pod uwagę, że architekt został wybrany dwa lata temu, ale może szkoda. Raz, że to bardzo oryginalny pomysł, a dwa, że fajnie byłoby zobaczyć po co bardziej nieudanych rzutach wolnych Daniego Alvesa dryfujące na morskich falach piłki.

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX