Liga futbolu amerykańskiego w bieliźnie wreszcie ruszyła!
GETTY IMAGES/Frazer Harrison
Na ten moment nasi koledzy z Po Bandzie czekali bardzo długo, niestety (dla nich) teraz zaoceaniczna liga futbolu amerykańskiego w bieliźnie (Lingerie Football League) może co najwyżej zatańczyć zagrać na grobie serwisu. Cała reszta ludzkości cieszy się jednak z tego, że wreszcie, po trzech latach czekania, będzie mogła uświadomić sobie jak głupim (i widowiskowym) pomysłem jest stłoczenie na jednej murawie kilkudziesięciu kobiet, tylu samo bikini i kompletów ochraniaczy oraz jednej jajowatej piłki.
Liga wystartowała w piątek, a pierwszym i jak na razie ostatnim rozegranym spotkaniem był mecz pomiędzy Chicago Bliss a Miami Caliente. Jeśli kogoś interesuje wynik, to wszystkich członków licealnych kółek szachowych domorosłych statystyków informujemy, że drużyna z Wietrznego Miasta wygrała 29:19. Jeśli kogoś zaś interesują konkrety, to tak promuje się liga (UWAGA! DUŻE STĘŻENIE DZIEWCZYN W BIKINI)
A tak w rzeczywistości wyglądają starcia wyposażonych w skąpą bieliznę i... po prostu wyposażonych w skąpą bieliznę lasek.
LFL proponujemy też nowe hasło reklamowe - ''Gdzie spadające quarterbackowi (quarterbeczce?) majtki się zdarzają''.
Niestety jak na razie ma być rozgrywany tylko jeden mecz tygodniowo. Jeśli ktoś byłby zainteresowany ''rozkładem jazdy'' LFL to znajdzie go tutaj. Jeśli ktoś byłby zainteresowany głupimi newsami związanymi z tą ligą, to pewnie w ciągu najbliższych miesięcy znajdzie je u nas.
