Osiem rzeczy, które musicie wiedzieć o nowej rzeczniczce PZPN, nie będącej Januszem Atlasem
Fot. KAMIL KRZACZYNSKI/Newspix.pl
Jak wskazują wszystkie znaki na niebie, ziemi i w cudzie zwanym internetem, Janusz Atlas nie jest już rzecznikiem prasowym PZPN. Co dalej z panem Januszem, nie wiadomo, aczkolwiek podejrzewamy, że jeszcze o nim usłyszymy - chociażby jako o rzeczniku zespołu Behemoth czy londyńskiego deszczu. Wierzymy natomiast, że powinniście już teraz mieć choć blade pojęcie o jego następczyni. Oto osiem rzeczy, które zapewne chcielibyście wiedzieć o Agnieszce Olejkowskiej, ale nie macie żadnego członka rodziny w PZPN, żeby go zapytać.
Agnieszka Olejkowska:
- Ma 25 lat - nie wiemy czy to dużo czy mało, ale wiemy za to jak ostrzeliwany medialnie jest PZPN - bardzo.
- Niedawno skończyła Wydział Dziennikarstwa UW. Część z nas też, więc wiemy co to oznacza. Ale nie powiemy.
- Jej hobby to między innymi, cytując, ''książki o sytuacji kobiet na świecie''. Nazywajcie nas idiotami, ale pierwsze, co nam przyszło do głowy to ''Kalendarz Pirelli'' ''Dolina muminków''.
- Chodziła do liceum z Dodą. Tak, z tą Dodą, znaną fanom Z Czuba jako ''żona i nie zona'' Radosława Majdana. Fanom Plotka znaną zaś po prostu jako ''The Doda''.
- Pracę związaną z mediami zaczynała od praktyk w tygodniku ''Naj''. Część z nas też.
- W Polskim Związku Piłki Nożnej zrobiła błyskawiczną karierę - po pracy w telemarketingu, firmie marketingowej Goodsites.pl, kilku zajęciach opierających się na ''office managingu'' (brzmi trochę jak coś związanego ze spinaczami, ale ciężko stwierdzić co) i miesięcznych praktykach w PZPN, znalazła się w zeszłym roku w Dziale PR związku. Już pięć miesięcy temu została z kolei szefową Departamentu Rozgrywek i Licencji.
- Podobno mówi płynnie po angielsku. Co o Januszu Atlasie dałoby się powiedzieć tylko z dużą dozą optymizmu. I po jeszcze większej dozie dużych piw.
- Zdecydowanie nie wygląda jak Janusz Atlas, w związku z czym wierzymy w to, że może się stać ''nową twarzą PZPN''.


