http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/_blank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/_blank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/pbg-zczuba.gif

Gazeta.pl > zczuba >  teksty

Pingwin - serial obyczajowo-sportowy: Chłopaki też płaczą

Trzeci, dość okolicznościowy odcinek trzeciej serii sitcomu do czytania już jest do wciągnięcia. Miłej lektury.

Miejsce akcji:

Mała speluna na małym osiedlu dużych bloków w dużym mieście. Speluna o wdzięcznej nazwie Pingwin, wdzięcznym personelu i wdzięcznej załodze stałych bywalców.

Występują:

Janusz - właściciel i barman Pingwina, emerytowany wuefista, niespełniony chodziarz. Potrafi godzinami o sporcie, ale potrafi też wiele innych ciekawych rzeczy - na przykład świetnie wykonuje moonwalk.

Muczi - do Pingwina zagląda dość często, ale to nie tylko kwestia piwa. Muczi poi się obecnością przyjaciół, którzy pomagają mu w pokonywaniu zakrętów życiowych, często związanych ze złym wyjściem z progu.

Ejsi - niezależnie od rozwoju sytuacji, nie złapiesz go na spalonym. Nie ogląda sportowych transmisji do końca, bo zawsze zasypia. Jest to jednak ignorancja pozorna - Ejsi ma teczki na wszystko, co go otacza.

 Wiki - niezastąpiona w rozstrzyganiu spornych kwestii. Potrafi schłodzić gorącą głowę Mucziego, Ejsi tylko wobec niej tępo ripostuje, a Janusz po prostu chce ją mieć w swoim barze.

 Pistaszewski - ma dwie pasje: sport i filmy ze Stevenem Seagalem. Przy czym jego słabość do sportu opiera się mniej więcej na tych samych instynktach, co słabość Stevena Seagala do skręcania karków złym ludziom.


 Nikola - w Pingwinie od niedawna, w związku z otworzonym parę dni wcześniej solarium w budynku obok. Nie lubi stać w kolejce, natomiast lubi colę w dobrym towarzystwie. Sportem się interesuje wyłącznie w celach towarzyskich.

Paweł - słyszał o Adamie Małyszu, Jerzym Dudku, Otylii Jędrzejczak i Olisadebe. Innych sportowców wciąż poznaje dzięki znajomym z Pingwina, do których wrócił się przez morze po paru miesiącach rozłąki.

Niewyraźny Robert

 

 


Odcinek 3, 3 sezon - Chłopaki też płaczą

 

- A ty znowu sama? Chyba widziałem cię w tygodniu z jakimś kolegą...


 - Ta... Było nas widać?

 

- Przy barze.


 - Aaaa. Tak. Był taki jeden. Ale się zmył. Cóż zrobić, faceci tacy są.

 

- A może wina leży po obu stronach, nie zastanawiałaś się nad tym? Może się zmył, bo dałaś mu pozamiatać we wszystkich izbach. Za szybko. Jak ten golfista...

 

- Właśnie. Tiger Woods pokazał, że w golfie wcale nie dąży się do hole in one.


 - Nie wiem co sugerujesz chłopaku. Jestem jaka jestem, robię to co robię. Faceci natomiast za dużo gadają, a testosteron jest przereklamowany.

 

- Ojjj tak! Święte słowa Nikol. Testosteron jest przereklamowany i za dużo gada. Siema dzieciaki!


 - Ładzia!!!!!

 

- Jezu, Pistasz. Ile razy mam ci mówić, że nie kopniesz mnie w ten sposób.

 

- A co wy tak razem, we trójkę?


 - Byliśmy razem na zakupach, ale oczywiście skończyło się po pięciu minutach. Chłopcom się znudziło, a ja kupiłam ledwie pół kilo.

 

- Też by ci się znudziło, gdyby Pistaszewski próbował na tobie ćwiczyć ciosy Pudziana Samo Zło. Jak mnie dorwał na ciuchach przy koszulce w krzykliwym kolorze to pogonił low kickami aż do pobliskiego mięsnego i stoiska z podrobami.


 - A nie mówiłam? 5 minut dla faceta to świat.

 

- A dla niektórych 44 sekundy nie są złe. Zwłaszcza dla takich, którzy wcześniej przez 4 miesiące nie uprawiali seksu.

 

- El Testosteron powinien skrócić sobie ksywę. El Toster mógłby się nazywać.

 

- Słuchajcie, on był już upieczony przed walką. Nie podobało mi się, że cała hala za Pudzianem. Spalił się chłopak.


 - No jasne... A na ringu niepozorny człowieczek postawił kropeczkę nad i.

 

- Pudzian po prostu zjadł tosta.

 

- Wziął na wynos i zjadł pod dyskoteką.

 

- Z ust mi to wyjąłeś!

 

- Nawet te dzieciaki z serialu były za Pudzianowskim.


 - Januuuusz. Bracia Mroczkowie nie są już dziećmi, to prawdziwi mężczyźni. Z tytułem magistra inżyniera.

 

- Powiedz to plaskaczowi Tomka Iwana.

 

- Ja myślę, że właśnie wczoraj stali się mężczyznami. Od wczoraj koniec z walkami na poduszki. Od dzisiaj cała Polska robi Pudziana.


 - Podobno w ten sposób podczas sparingu złamał trenerowi nogę.
Ładziaaaaaaa.

 

- Auułłaaaa.


 - Ja wam powiem jak to jest. Prawdziwy mężczyzna więcej robi, mniej gada. Jak dużo gada to mu na robienie energii brakuje.

 

- Czy przypadkiem Robert to po łacinie nie jest "ten który dużo robi"?

 

- ...

 

- O! O! Nikol! Twoja druga połówka właśnie podsuwa ci pod nos talerz spagetti. Chyba powinnaś wziąć do ust drugi koniec tego makaronu.


 - Rudy! Chodź tutaj, niechże cie uściskam. Właśnie się stałeś mężczyzną. Ładziaaaaaa!

 

- G!


 - Zostaw go! Przestań! Zostaw go w spokoju!

 

- Jezus Maria, Robert...

 


- Auuułaaaa.

 

- ...

 

- Co to było?

 

- Nie wiem... Ale chyba wiem, z kim Pudzian powinien stoczyć kolejną walkę.


 - Ale by było.... Się rozmarzyłam. Przy jakiej piosence nasz Robi wychodziłby na ring?

 

- Ja myślę, że przy muzyce relaksacyjnej Fletu Pana zainspirowanej przez piękno natury.

 

- Nieee no. Jakiś hip-hopowiec nagrałby dla Roberta specjalną piosenkę. Choć może już nawet powstała... "Usłysz mój głos" Kalibra 44 na przykład.

 

- Ja bym wypuszczał Robcia przy "Dosko" Stachursky'ego. Zmiłowania, łaski nie będzie... A właśnie, czemu sprzęt nie jest ustawiony na stole?

 

- Już podaję.


 - Zobaczcie. Ładną sukienkę sobie kupiłam na lumpeksie?

 

 - Świetna!


 - Załóż!

 

- Ale patrzcie. Tak tego Pudziana przebierają. W tych tańcach z gwiazdami jak pajac. Wszyscy leżeli ze śmiechu, a ten zrobił swoje. Drugie miejsce zajął słoń w składzie porcelany.

 

- I to samo wczoraj. Była groteska, przez 15 sekund poza boksera, pożal się Boże. Ale poszło pierwsze ładziaaaaa i drżyjcie niebiosa.

 

- Nic tylko na siłownię wszyscy razem. Prawo silniejszego rozdaje karty w tym świecie.

 

- Żebyś wiedział stary. Od jutra na siłkę. Siłka znajdzie ci pracę, siłka pomoże ci zrozumieć poezję Świetlickiego, siłka cię dyscypliny, języków nauczy. Zapomnieliśmy! Przecież Pudzian też piosenki nagrywa!


 - Wszystko dzięki siłce?

 

- No a dzięki czemu?


 - Nie wiem, może jest wszechstronnie uzdolniony?

 

- To teraz co? Zostanie aktorem?

 

- Już został! Widziałem go w kilku serialach.

 

- Hmm, No to co mógłby robić... A jak u niego z wyrywaniem lasek?

 

- O! O! O! I tutaj sedno sprawy. Najman dostał wczoraj łomot, ale to on ma i będzie miał lasek na pęczki. Bo laski potrafią podziwiać wszechstronnie uzdolnionych wrażliwców, potrafią mówić, jacy to wspaniali, ci poeci, ci aktorzy, ci piosenkarze. Ale rzeczywistość weryfikuje to całe gadanie i na górze są pustostany a nie pudziany.


 - Ładziaaaaaa!

 

- Ssssssss.


 - ...

 

- Kochacie wrażliwców, ale kochacie się z wygadanymi pustakami.


 - ...

 

- Gggggggggggggggggggggg.

 

Koniec



Autorzy Pingwina, Spiro&Kostrzu, piszą również blogi, na które serdecznie zapraszają tych, którym jeszcze mało.

SokratesLjoekelsoey.blox.pl

StanyOpisowe.blox.pl

 

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz: