Cokolwiek zespołu 30 Seconds To Mars - na przykład This Is War
Wszyscy w Polsce znakomicie wiedzą, ile to jest 15 sekund - cytując klasyka ''bardzo dużo czasu'' czyli jedna wenta. Jak widać (czy też słychać) Jared Leto razem z ekipą uważają, że dwie wenty wystarczą, żeby dostać się na Marsa. Oznaczałoby to, że akcja zakończona rzutem Siódmiaka równa się 30 milionom kilometrów gwiezdnej podróży. Czego należało dowieść.
Basshunter - Boten Anna
Specjalny song motywacyjny na spotkanie ze Szwecją. Po usłyszeniu piosenki o smutnym chłopcu zakochanym nieszczęśliwie w czatroomowym bocie ciężko było nie znienawidzić wszystkiego co szwedzkie. Złoża żelaza i granicę lądową z Finlandią w to wliczając. Jak było widać, napędzani ''Boten Anną'' polscy szczypiorniści po raz drugi na austriackim turnieju dali radę.
Deep Purple - Fireball
Utwór specjalny z dedykacją od kochanego Z Czuba.pl dla miłego pana Karola. Piosenka wielce adekwatna ze względu kolor włosów polskiego króla lewego rozegrania, a także ze względu na siłę jego rzutu.
Meja - All 'bout the money
Sławomir Szmal w meczu z Niemcami dokonywał cudów - uzdrawiał kontuzjowanych, zamieniał akcję rywali w Wielkie Nic, dodał też podobno nutkę pikanterii do powstających właśnie odcinków ''Klanu''. Ten utwór znakomicie podsumowuje naszą długofalową strategię defensywną na austriacki turniej.
Mini kolekcja thrash metalu czyli Slayer - Here Comes The Pain dla rywali Polaków...
...oraz Megadeth - Take No Prisoners i...
...Crush`Em dla naszych reprezentantów
Niestety (czy może stety) żaden inny gatunek muzyczny nie kojarzy nam się bardziej ze szczypiorniakiem niż stary, dobry (a w zasadzie ZŁY) thash - szybki, brudny i brutalny.
Bullet For My Valentine - Hand of Blood
Bo piłka ręczna to krwawy sport. I to dla prawdziwych mężczyzn. Choć może niekoniecznie takich, którzy tak jak BFMV ubierają się na czarno i przed każdym wyjściem z domu zakładają na głowę grzywki.

Zbyszek Nowak i wersja audio ''Rąk, które leczą (leczyły)''
Specjalnie dla Mariusza Jurasika i jego nogi, Marcina Lijewskiego i jego migdałków oraz dla Damiana Wleklaka i Pawła Piwko (z ich barkami). W ramach wchodzenia w meczowy trans nie sposób także nie polecić innego telemagika, czyli Kaszpirowskiego, który głosem Dariusza Szpakowskiego odliczał słynne ''Adin, dwa, tri''. Mam nadzieję, że w każdym meczu nasi wypunktują swoich rywali bramkowo tak przynajmniej na tridzieści, sami za dużo goli nie tracąc. W końcu ''In Szmal we trust''.
ŁM












