Teksty

44. Super Bowl - ostateczna zapowiedź

miszeffsky
2010-02-05
A A A Drukuj
NFL AP/AJ Mast
Do niedzielnego Super Bowl, 44. w historii, już niedaleko. Na pewno bliżej niż obie drużyny będą miały do swoich linii punktowych, zapowiada się bowiem bardzo zacięty pojedynek. Dlaczego zacięty, dlaczego pojedynek i dlaczego też warto go obejrzeć, przeczytacie za jakieś 3...2...1...

...teraz.

W 1994 roku w Atlancie starli się w Super Bowl numer 28 zwycięzcy National Football Conference Dallas Cowboys i Buffalo Bills, którzy w sezonie zasadniczym rządzili w American Football Conference. Przez kolejnych 15 lat zawsze któremuś z dwóch najlepszych zespołów w lidze coś stawało na drodze do Super Bowl. Czasem były to kontuzje, czasem jakiś słabszy mecz, czasem czarny koń playoffs, bądź stary koń Brett Favre, a czasem bliżej nieokreślone nie-wiadomo-co. Aż do teraz. Zwycięzcy NFC New Orleans Saints oraz rządcy AFC Indianapolis Colts, a przy okazji zespoły z najlepszymi bilansami w sezonie zasadniczym (odpowiednio 13-3 i 14-2) staną naprzeciw siebie w ostatecznym pojedynku, który odpowie na jedno ważne pytanie. Pytanie dość łatwe do przewidzenia czyli ''Kto wygra?''.

Colts byli w sezonie zasadniczym nie do zatrzymania i gdyby nie odpuścili przed playoffs ostatnich spotkań, mogliby mieć bilans idealny (16-0). Saints byli wprawdzie do zatrzymania, ale tak samo jak zabicie smoka, uratowanie księżniczki i zdobycie Miecza Przeznaczenia, nie należało to do najłatwiejszych zadań, jakie można sobie wyobrazić.

Sercem i mózgiem ''Świętych'' jest ich rozgrywający Drew Brees. To samo można powiedzieć o jego vis-a-vis Peytonie Manningu, tyle tylko, że on jest także Złamanym Nosem. QB Nowego Orleanu rozegrał naprawdę fantastyczny sezon. W 15 spotkaniach podał łącznie na blisko 4400 jardów (trochę ponad cztery kilometry) i na 34 touchdowny. W dwóch spotkaniach postseason dodał do tego kolejne sześć podań kluczowych - to dużo. W głosowaniu na MVP zajął drugie miejsce za... Cóż, wiadomo za kim.

Manning to żywa legenda, dla której ten tytuł był czwartym w karierze, a jeśli dodamy do tego dziesięć nominacji do Pro Bowl (meczu gwiazd NFL), to otrzymamy człowieka, który niedzielny mecz może wygrać niemal w pojedynkę. Bez niego Colts tracą Moc i wyglądają jak grupa przypadkowych dzieciaków, które zgubiły się w drodze z lokalnej siłowni, za to znalazły mnóstwo sprzętu do futbolu. Dodatkowo ma ojca quarterbacka z dwoma występami w Pro Bowl i brata z jednym oraz z wygranym dwa lata temu wraz New York Giants Super Bowl. Jego pies prawdopodobnie znakomicie współpracuje z tight endami.

Brees może mieć jednak ułatwione zadanie - dużo zależy od stawu skokowego Dwighta Freeneya, którego występ w SB stoi pod znakiem zapytania i czeka tam na opinię lekarzy. Defensive end Colts to jeden z czołowych specjalistów ligi od sackowania czyli robienia quarterbackom rywali niemiłych rzeczy. Niemiła rzecz w NFL wygląda tak

Od 2002 roku Dwight zaliczył 92 takie zagrania - najwięcej w całej lidze. Przy braku Freeneya rozgrywający ''Świętych'' będzie miał wystarczająco dużo czasu, żeby celnie podawać między jednym papierosem a drugim. Będzie miał także do kogo podawać - na piłki od niego będą czekać tight endzi Jeremy Shockey i David Thomas oraz wide receiver Marques Colston. Z drugiej strony (dosłownie i w przenośni) Indianapolis ma Dallasa Clarka (TE) i Reggiego Wayne`a (WR), a obaj zanotowali w tym sezonie już po 11 przyłożeń.

Najwięcej jednak obaw w sercach kibiców Manninga Colts budzi ich defensywa. Do tej pory mierzyła się ona w playoffs z formacjami ofensywnymi Baltimore Ravens i New York Jets, które wolały po prostu wbiec z piłką w pole punktowe przeciwnika, a podawały tylko wtedy, kiedy już musiały. Tymczasem Saints dysponują najlepszym atakiem ligi - grają znakomicie nie tylko górą czyli rękoma Drew Breesa, ale mają też mocny zestaw running backów (kolekcjonowany metodą ''na Pokemona'' czyli ''zbierz ich wszystkich) - Mike`a Bella, Pierre`a Thomasa i Reggiego Busha. Każdy z nich jest zwarty i gotowy stanąć za plecami Breesa i wbić w nie nóż i wziąć jajo, żeby przez kilkanaście jardów pobiec z nim tam, gdzie go oczy, nogi i wskazówki trenera poniosą. Zwłaszcza ten ostatni ciężko pracuje, żeby przestać wreszcie być postrzeganym jako (były?) chłopak Kim Kardashian czy człowiek, którego największym osiągnięciem jest to, że nazywa się jak skrzyżowanie ''cyngla ze Wschodu'' z ''cynglem z Iraku''.

Podsumowując kilka tysięcy znaków w dwóch słowach: będzie ciekawie. A moje przewidywania? Stawiam na niemożliwy remis. Bo jak obstawić inny wynik, skoro z jednej strony mamy rzeczoną już Kim Kardashian...

...a z drugiej cornerbacka Colts T.J. Rushinga. To tak jakby w Odrze Wodzisław grał Mauro Rzut Rożny.

Transmisja z Super Bowl o północy w niedzielę w Polsacie Sport i Polsacie Sport Extra.

Relacji Z czuba i na żywo nie będzie. Nie zgadzamy się z opiniami fanów NFL, twierdzącymi, ze sen jest przereklamowany.

ŁM

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów