Teksty

Złotouści w Vancouver - czarna kobyła

spiro
2010-02-19
A A A Drukuj
Krzysztof Wyrzykowski i Tomasz Jaroński strzelali wczoraj bezbłędnie i ostatecznie wygrali wczorajszą rywalizację biathlonową. Ich dialogi są obłędne, a odnosimy wrażenie, że wciąż się rozkręcają.

Jesteśmy Wam winni Tomasza Zimocha komentującego srebrny medal Justyny Kowalczyk. Oj działo się. Więc zacznijmy od zaległości:

- Zakręt śmierci, znowu kijkiem sobie pomaga, a już minęło to zakłopotanie.

- Justyna Kowalczyk ciężko, białe zęby, górna szczęka bardzo widoczna.

- Jesteś i tak Chopinką. Graj nam. Klawisze to Twoje narty... To nie ziemia przyciągnęła Ciebie, a Ty ziemię...

 

Biathlonowy duet Eurosportu zaliczył wczoraj parę odlotów. Nie jest zresztą pewne, czy już wylądowali.

- Ty lubisz Weronikę Nowakowską. Nawet na początku sezonu prosiłeś ją o autograf.
- Nie, to Weronika prosiła mnie o podpis.

- Wiesz, że Marie Laure Brunet jest sympatią Vincenta Jay? [czytać: Vincent Że]
- Że co?
- Że Vincent.

- Iana Romanowa może być dzisiaj czarnym koniem.
- Nie możesz powiedzieć żeby była koniem, to nieładnie brzmi.
- To może kobyłą?

- Oho, rozdzwoniły się telefony, kto to jest ta Nowakowska, ale tylko my wiemy kto to jest.

- Semerenko strzeliła Panu Bogu w lewe okienko - o pudłach Ukrainki na strzelnicy.

- Jakieś małe Rach Ciach Ciach?
- Nie, nie, jeszcze nie.
- To może małe R C C ?
- Też nie!

 

Dzięki za pomoc przy kompletowaniu tego zestawienia. Jutro kolejne - liczymy na waszą współpracę. Wysyłajcie donosy na komentatorzy@g.pl.

 

Spiro

Zobacz więcej na temat:

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX