Teksty

16 rzeczy, które warto wiedzieć, zanim wejdziecie na pole golfowe

miszeffsky
2010-07-19
A A A Drukuj
Niemiecki golfista Marcel Siem Fot. Golf 24
Wbrew temu, co mogłaby myśleć większość czytelników Z Czuba, golf to nie tylko buty przypominające te do stepowania, pulowerki i chłopiec podający kije. To dużo więcej - między innymi także śmieszne kaszkiety i meleksy. Dla wszystkich, którzy na przykład szukając świętego Graala lub skarbu Templariuszy zabłądziliby przypadkiem w okolice pola golfowego, mamy praktyczny, krótki i zwięzły przewodniko-słownik po tym uroczym sporcie.

Golf to gra wymyślona przez dżentelmenów dla dżentelmenów. Od kilku stuleci ludzie wydają miliardy w dowolnej walucie na jak najbardziej wyrafinowany sprzęt tylko po to, by w wolnej chwili kierować piłkę do dołka na zielonym terenie przy pomocy kilku różnych rodzajów kijów na dziewięcio- lub 18-dołkowych polach. Gdybyście kiedyś przypadkiem trafili na jedno z nich mam dla Was wykaz pojęć, który pozwoli Wam uniknąć rozszerzonych źrenic, nerwowego ślinienia się i innych objawów kompletnego niezrozumienia w momencie gdy padną.

Birdie - wynik na dołku o jedno uderzenie poniżej par (patrz par).

Bogey - wynik na dołku o jedno uderzenie powyżej par (patrz par)

Bunkier - przeszkoda na polu w postaci dołu wypełnionego piaskiem. Zdarza się, że ukrywają się tam niemieccy żołnierze.

Caddie - człowiek, który ma trzy zadania - 1. podawać odpowiednie kije, 2. nosić odpowiednie kije za ich właścicielem, 3. mówić ''Wspaniałe uderzenie, panie hrabio''.

Green - to albo angielski bramkarz z dziurami w rękawicach, albo ten krótki kawałek trawy, na którego końcu znajduje się dziura na piłkę.

Fairway - pas trawy pomiędzy tee a greenem.

Handicap - przy pomocy tej liczby określa się umiejętności golfisty. Im niższy, tym lepiej. Można się zatem domyśleć, że gracz z handicapem 666 jest piekielnie zły. Handicap powstał po to, by wyrównać szanse w rozgrywkach amatorskich. A także po to, by mieć się na co lansować w towarzystwie.

Kije - dzielą się na żelaza, drewna i puttery. Nie są w Polsce specjalnie popularne, choć da się nim zdefasonować komuś fizys. Znaczy... po prostu spuścić łomot. Żelaza są z żelaza i wbrew pozorom uderzają na bliższe odległości niż drewna, a drewna są z drewna i wbrew pozorom uderzają na dalsze odległości niż żelaza. Putter służy, jak sama nazwa wskazuje, do precyzyjnego pchania piłki w kierunku dołka na greenie. Do najdalszych uderzeń oraz instalacji urządzeń USB służą tak zwane drivery. Także jeśli ktoś poprosi Was na przykład o żelazo siódemkę, to nie będzie katem w sali tortur a golfistą. Choć jeśli poprosi Was o to w sali tortur, to faktycznie może być katem.

Marker - coś, co oznacza położenie piłki. Często jest to po prostu moneta. Słowem tym określa się również kogoś, kto zapisuje uderzenia gracza. Często jest to po prostu moneta.

Meleks - przerośnięty matchbox, którym wozi się właściciel zestawu kijów. Caddy chwyta się zębami tylnego zderzaka i jest ciągnięty za nim.

Par - średnia liczba uderzeń, w której zawodnik powinien się zamknąć zaliczając dany dołek. Ustalana przez złośliwych kosmitów, z reguły niemożliwa do osiągnięcia.

Rough - obszar na obrzeżach fairwaya porośnięty wysoką trawą. Żyją tam przedstawiciele nieznanej bliżej cywilizacji, która znika piłki. Nie, nie zjada ich, ani nie buduje z nich katedr. Ona je znika.

Scratch - zagranie 18-dołkowego pola na par.

Technologia - czytając o tym, jak to do budowy kolejnych modeli kijów, piłek czy kraciastych spodni dla graczy używa się najnowszych technologii NASA, można dojść do wniosku, że przy pomocy swojego meleksa jesteście w stanie wysłać małpę w kosmos.

Tee - fragment pola, z którego wykonuje się pierwsze uderzenie, albo kołek, z którego wykonuje się uderzenie. W roli kołka może wystąpić caddie.

Turbogolf - wbrew pozorom nie jest to dyscyplina, w której pulowerki są jeszcze bardziej pulowerkowe, kije bardziej kijowe a trawa bardziej trawiasta. Nie uświadczycie w niej brzdęknięć filiżanki z wyborną herbatą o inną filiżankę z herbatą jeszcze wyborniejszą. W zasadzie jedyne brzdęknięcia, jakie usłyszycie będą odgłosem wybijanych szyb. W turbogolfa gra się w luźnych ciuchach, popijając piwo i nie na polu a w opuszczonych halach fabrycznych, między blokami czy innym równie nie-golfowym miejscu. W rolach dołków występują cele w postaci właśnie na przykład okien czy innych obiektów. Podobno to najwyżej rozwinięta forma golfa. Tak przynajmniej twierdzą jej wierni wyznawcy.

Łukasz Miszewski

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów