Słowacja - Polska, czyli ME w piłce ręcznej Z Czuba i na żywo

Piotr Mikołajczyk, Marek Kuprowski
17.01.2012 17:44
A A A Drukuj

17.01.2012, godzina 18:15

Słowacja

  • na żywo

Pionir Hall

Polska

ME w piłce ręcznej 2012. Polska - Serbia Fot. MARKO DJURICA REUTERS ME w piłce ręcznej 2012. Polska - Serbia
To nie był mecz o wszystko, to był po prostu mecz. Kapitalny mecz, przynajmniej w wykonaniu Polaków, którzy rozbili Słowację 41:24 i prawdopodobnie zapewniła sobie awans do kolejnej fazy.
Poczta działa. Piszcie na zczuba@g.pl.

Jesteśmy też na Facebooku. Również można coś napisać.



KONIEC Polacy chyba mylnie zinterpretowali zwrot "mecz o wszystko" jako "mecz o wszystkie bramki". O nagrodzie fair play mogą już chyba zapomnieć, bo obili dziś Słowaków niemiłosiernie i gdyby tylko mieli trochę więcej czasu, z pewnością kontynuowaliby obijanie. Po pierwszym zwycięstwie na mistrzostwach Polacy są już jedną ręką w drugiej rundzie. Za dwa dni czeka ich jednak równie ważny w kontekście zdobyczy punktowej, z jaką wejdą w drugą rundę, mecz z Danią, na który serdecznie zapraszamy o stałej porze. Dziękujemy za udział w relacji.


60 min. 24:41 Koniec meczu.


60 min. 24:41 Polacy powoli rozgrywają, przyspieszają, Syprzak schodzi z koła, odgrywa do wbiegającego Wiśniewskiego, który rzuca kolejnego gola!


59 min. 24:40 Mikeci doznał urazu łuku brwiowego, a Hruscak doznał urazu celownika. Fatalny rzut w okolice dachu.


59 min. 24:40 Michał Jurecki trafia z środka po otrzymaniu ładnego podania z lewego skrzydła. Ach, gdyby udało się zamienić dziesięć bramek z tego meczu na pięć goli w czwartkowym meczu z Danią...


59 min. 24:39 Kukucka mija Zarembę, nabiega na koło, ale jego rzut broni Wyszomirski. Słowacy przejmują piłkę i dopiero w drugim podejściu Kukucka trafia.


58 min. 23:39 Dwóch Słowaków i jeden Polak próbowało blokować Bieleckiego. Rywale tracą jednak kolejną bramkę mimo empatii Polaków.


57 min. 23:38 Słowacy próbują grać jak Polacy. Bramka Antla, a po naszej stracie szybkie dogranie na koło i kolejny gol Petro. Pomysł dobry, ale wprowadzony ciut za późno.


57 min. 21:38 Gdybyśmy byli Zczuba.sk pisalibyśmy właśnie "Panie Turek, kończ pan ten mecz". Ale nie jesteśmy. Kwiatkowski po raz kolejny.


56 min. 21:37 To zaczyna wyglądać na znęcanie się. Tkaczyk przejmuje piłkę, pędzi przez całe boisko i kolejnego gola rzuca wkrętką.


55 min. 21:36 Na podwórkach tzw. sępy nie cieszyły się nigdy szczególną popularnością. Nikt chyba jednak nie ma nic przeciwko temu, jak obecnie grają Polacy. Tym razem Tkaczyk przez całe boisko do Kwiatkowskiego, który pokonuje bramkarza.


55 min. 21:35 Prawie nam się robi Słowaków żal. Nawet jak już rzucą nam bramkę, to po faulu naszego zawodnika i po tym, jak akcja została przerwana. A kiedy akcja trwa - ich rzut świetnie broni Wyszomirski. A Polacy wyprowadzają kolejną błyskawiczną akcję, Tkaczyk nabiega na bramkarza i trafia!


53 min. 21:34 Zrezygnowani Słowacy znowu gubią piłkę. Kolejne podanie przez całe boisko do Tkaczyka, który kolejny raz wieńczy akcję.


53 min. 21:33 Wyszomirski natychmiast zaczyna akcję. Kapitalne podanie Tkaczyka przez całe boisko do Kwiatkowskiego, który wychodzi sam na sam z Puterą i łatwo rzuca kolejną bramkę.


52 min. 21:32 Bramkarz rywali tym razem popisuje się ładną interwencją kolanem. Polscy obrońcy interweniują faulem. Słowacy mają więc jeszcze piłkę, ale postawiają spożytkować ją na rzut w okolice trybun.


51 min. 21:32 Gdybyśmy byli Zczuba.sk po tej akcji prawdopodobnie ostatecznie byśmy się załamali. Świetne podanie i nabiegnięcie na koło skończyło się tylko kolejną kapitalną interwencją Wyszomirskiego. Polacy w odpowiedzi rozgrywają, potem jeszcze trochę rozgrywają, potem dają się sfaulować. A zaraz potem Petro fauluje raz jeszcze i wylatuje na dwie minuty.


50 min. 21:32 Kiepski rzut Słowaków. Wyszomirski zbiera i zaczyna akcję. Kwiatkowski dostaje kapitalne podanie na linię pola bramkowego, skąd - nie bez trudu - pokonuje bramkarza.


49 min. 21:31 Gdybyśmy nie prowadzili tak wysoko - zaczęlibyśmy pewnie panikować. Ale tak tylko zauważymy, że Polacy łatwo tracą piłkę. Zresztą, nie ma to wielkiego znaczenia, bo po raz kolejny świetnie grają w obronie. A potem Tkaczyk pokazuje na czym polega szczypiorniackie joga bonito. Pędzi do kontry, wychodzi sam na sam z bramkarzem, a potem rzuca w słupek tak, że piłka odbija się, trafia w plecy bramkarza i wpada do bramki. Bo to było zamierzone, prawda?


48 min. 21:30 Zaremba pozwolił przeciwnikowi wskoczyć w polskie pole bramkowe. Kukucka dwa razy o zgodę pytać nie zamierzał. Wykorzystał przestrzeń, wyskoczył w powietrze i rzucił obok Wyszomirskiego.


Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (18)

  • Gość: kibic

    0

    Gdzie są ci internetowi "kibice", którzy po meczu z Serbią wylewali na reprezentację wiadra żółci? Dla nich mam proste przesłanie: ch*j wam w d*pę po same jaja. A, no i bym zapomniał: DO BOJU POLACY!

  • dar61

    0

    Kto to taki ten 'Kukucka'?
    Czy to może 'Kukuczka'?

    24:42 wyglądałoby ... symetryczniej.

  • republique

    Oceniono 3 razy -3

    roll - marzenia, niestety dzisiaj to słowacy nie grali a nie POLACY ich rozwalili- ile bram z konrty i ile strat .. wszystko jasne

  • jameskajko

    Oceniono 1 raz 1

    Pozdrowienia od badziewiaka66.

  • roll

    Oceniono 4 razy 4

    Interesuje mnie tylko złoto.Teraz PUKNIEMY DANIĘ potem NIEMCY i SZWECJĘ.

  • szyfrant.zielonka

    Oceniono 2 razy 2

    No i tak ma być! Mecz z Serbią był wypadkiem przy pracy, teraz zapominamy i do przodu!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX