Radwańska - Bartoli Z Czuba i na żywo

Piotr Mikołajczyk, Bohdan Pękacki
10.10.2009 12:50
A A A Drukuj

10.10.2009, godzina 13:00

Agnieszka Radwańska

  • na żywo
Żeby awansować do pierwszego półfinału w tym sezonie Radwańska potrzebowała aż dziesięciu ćwierćfinałowych podejść. Do pierwszego finału wystarczyły tylko dwa podejścia.
Poczta działa. Piszcie na zczuba@g.pl.



KONIEC Bartoli górowała siłą, ale Polka umiejętnością gry w tenisa. A że zawodniczki akurat grały w tenisa a nie siłowały się na rękę - wynik mogł być tylko jeden. Po świetnym ćwierćfinale z Dementiewą Radwańska gra kolejny super mecz. Jeśli uda się jej tak zagrać w finale - może być naprawde wesoło. Dziękujemy bardzo i zapraszamy na relację z niedzielnego finału. A wcześniej - dziś wieczorem - reprezentacja. Będzie się działo.


6-3 Wystarczył jeden! Bartoli myli się ponownie, atakuje w aut i Radwańska wygrywa drugiego seta.


5-3 Bartoli przegrywa sama ze sobą. Wali w aut, potem w siatkę i Radwańska ma trzy meczbole.


5-3 Brawo Aga! Dwie kolejne wymiany po prostu idealne w wykonaniu Radwańskiej. Bartoli rozrzucona po korcie, Radwańska trafia idealnie w linię. Rywalka nie byłaby w stanie dopaść piłki nawet gdyby wzięła do pomocy koleżankę. Radwańska ma break pointa, którego wygrywa dla niej Bartoli podwójnym błedem serwisowym.


4-3 A jednak nie. Gem do 30 dla Polki. Bartoli na wszystko ma jedną odpowiedź - siłę. Poskutkowało to w dwóch pierwszych wymianach, ale potem Radwańska pokazała, że to jednak tenis, a nie zawody strong women. Idealny atak po linii, potem odważna wyprawa do siatki, po którym rywalka atakuje w aut. Na koniec długa wymiana zakończona pomyłką rywalki. Prowadzenie Radwańskiej 4-3 to kolejne odstępstwo od scenariusza z pierwszego seta, ale to akurat nam nie przeszkadza.


3-3 Chcieliśmy napisać, że Radwańska dużo ryzukuje, ale to wcale tak nie wygląda. Radwańska raczej na chłodno trafia - idealnie pod linię. Dwa bardzo precyzyjne ataki na początek, potem aut rywalki i Polka ma trzy break pointy. Pierwszego nie wykorzystała, przy drugim zepsuła skrót, ale na szczęście psuje też Bartoli. Jest przełamanie w drugą stronę i można wyjąć scenariusze ze śmietnika.


2-3 Radwańska chwilami gra jak nie ona i na dobre jej to wychodzi. Na początku gema Bartoli poszła do siatki, Radwańska mogła wybrać technicznego crossa albo lob. Wybrała mocne minięcie i udało się. Mieliśy chwilę zawahania, kiedy przy stanie 40-15 atomowy return Bartoli trafił idealnie tam, gdzie boli, ale w ostatniej wymianie Radwańska nie dała rywalce szans.


1-3 Bartoli oszukuje. Zamiast trzymać się scenariusza - wygrywa gema do zera. Radwańska na poczętek przechytrzyła samą siebie. Po precyzyjnym skrócie zapomniała zamknąć Bartoli drogę i kiedy sobie o tym przypomniała było już za późno - z trudnej pozycji zaatakowała w aut. Potem jeszcze jeden aut, a na koniec morderczy serwis Bartoli i scenariusz możemy wyrzucić do kosza. Oby tylko zakończenie się nie zmieniło.


1-2 Cały czas mamy powtórkę z rozrywki. Radwańska serwuje dużo lepiej i wygrywa gema do 30. W kluczowym momencie Francuzka próbowała zastosować Dudek dance, ale zapomniała, że efektem Dudek dance są pudła. I zaraz potem spudłowała.


0-2 Bartoli dała się złapać w pułapkę i pewnie wygrała własny serwis. Przegrała tylko jedną piłkę, kiedy uderzyła bardzo mocno i jeszcze bardziej w aut. Wszyscy wiemy, co będzie dalej, prawda? Mamy nadzieję, że Radwańska i Bartoli też to wiedzą.


0-1 Zwycięskiej taktyki najwyraźniej się nie zmienia. Radwańska na początek drugiego seta przegrywa własny serwis. Bartoli miała trzy break pointy, zmarnowała dwa, ale w końcu ustrzeliła Radwańską niesamowitym crossem. Gdyby nie zbroja, skończyłoby się poważnymi obrażeniami cielesnymi.


Zaczynamy II seta


6-4 Jest przełamanie i Radwańska wygrywa pierwszego seta! Świetna akcja Radwańskiej, w której przegoniła Bartoli po całym korcie. Potem rywalka atakuje w siatkę i w aut i Radwańska ma dwa setbole. Pierwszy udało się Bartoli obronić, ale przy drugim długą wymianę kończy atak Francuzki w siatkę.


5-4 Komentarz w redakcji: Radwańska gra tak, że dech zapiera. Fakt, przynajmniej chwilami. Gem do 15, zakończony atakiem Bartoli w siatkę. Wcześniej długa wymiana zakończona wyliczonym co do milimetra atakiem po linii Radwańskiej. Nie mogłaby tego zrobić lepiej nawet gdyby miała przyczepiony do rakiety celownik laserowy.


Bartek:
Widać jednoznacznie, że Aga ma późny start jak słynny Andrew

Ale mimo wszystko widzimy też różnice. Nie przypominamy sobie ani jednego meczu Radwańskiej trwającego krócej niż dwie minuty, a choć zdarzało jej się schodzić z kortu już po dwóch setach, to nigdy nie zdarzyło się jej z niego uciekać.


4-4 Super! Przełamanie w drugą stronę, gem do zera dla Radwańskiej! Polka znów parę razy doszła do piłek, które wydawały się już przegrane. Do tego świetny skrót, a na zakończenie kapitalny cross, na odbiór którego Bartoli nie miała szans.


3-4 Serwis Radwańskiej wyglądał jakby return Bartoli dopadł go w jakimś ciemnym zaułku i solidnie obił. Innymi słowy - był słaby i przestraszony, a return Bartoli wprost przeciwnie. Przełamanie, gem do 15 dla rywalki, na koniec kapitalnie rozrzuciła Radwańską po korcie. Jedyna dobra wiadomość jest taka, że nie wyglądało to aż tak źle, jak w pierwszym gemie.


3-3 Niestety, serwis Bartoli nadal wygląda, jakby dorabiał sobie przy wyburzaniu budynków. Zaczęło się dobrze, od długiej wymiany zakończonej atakiem Francuzki w siatkę, ale potem serwis pokazał kto tu rządzi. Na zakończenie gema Polka wymyśliła sprytny skrót, przeprowadziła operację, ale pacjent nie przeżył.


3-2 Super! Gem do zera dla Radwańskiej zakończony asem. W jednej z wymian Polka w potrafiła się wybronić w beznadziejnej wydawałoby się sytuacji. Bombardowana piłkami, do których wydawałoby się nie miała szans dopiec nie tylko dobiegła, ale jeszcze zakończyła kapitalnym lobem w linię. Skończyło się małym zamieszaniem, challenge'em i powtórką, ale wyglądało to imponująco.


2-2 Jest przełamanie w drugą stronę. Zaczęło się od bezsensownej wyprawy Radwańskiej do siatki tylko po to, żeby dać się minąć. Potem jednak grała znacznie lepiej - świetny dropszot, potem zejście do siatki zakończone autowym uderzeniem rywalki i Polka miała break pointa. Francuzkę uratowała siatka. Nie na długo. Potem siatka dała Radwańskiej drugiego break pointa, a resztę załatwiła sama Bartoli popełniając w kluczowyum momencie podwójny błąd serwisowy.


1-2 Wreszcie. Było już 30-0 dla Bartoli, ale Radwańska wygrała cztery piłki z rzędu. I nawet nie dzięki temu, że Bartoli zaczęła się mylić (choć zaczęła), ale dzięki własnej grze. Radwańska znacznie poprawiła serwis, miała nawet asa przy 30-30, potem ładnie rozrzuciła rywalkę po korcie.


0-2 Gdybyśmy nie widzieli, pomyślelibyśmy, że Radwańskiej w ogóle nie ma na korcie. Gem do 15 dla rywalki, tylko dzięki uderzeniu w aut. Bartoli wygląda, jakby nie miała cierpliwości do tego całego tenisa. Wali z całej siły i sprawia wrażenie, że gdyby nie siatka, to po prostu podeszłaby do Radwańskiej i walnęła ją rakietą w głowę.


0-1 Złe początki, choć mamy nadzieję, że miłego. Radwańska na dzień dobry przegrywa własny serwis do zera. Bartoli rozbija Radwańską returnem, Polka dodatkowo pomaga jej prostymi błędami.


13:09 Gramy.


13:03 W finale ewentualną rywalką Radwańskiej będzie Swietłana Kuzniecowa, która krótko i węzłowato rozbiła w pierwszym półfinale Nadię Pietrową 6-1, 6-3.


13:01 Zawodniczki wychodzą na kort, za chwilę zacznie się rozgrzewka.


13:00 Rywalka z pewnością jest w zasięgu Radwańskiej. Jak do tej pory obie zawodniczki grały ze sobą trzykrotnie i zawsze wygrywała Radwańska. Ostatni raz zaskakująco łatwo - przed rokiem w Tokio Polka wygrała 6-2, 6-3.

Z czuba.pl on Facebook