Radwańska - Azarenka Z Czuba i na żywo

Piotr Mikołajczyk, Bohdan Pękacki
30.10.2009 18:03
A A A Drukuj

30.10.2009, godzina 18:00

Agnieszka Radwańska

  • na żywo
Wydawało się, że Radwańska poleciała do Dauhy tylko na wycieczkę. A jednak nie - po kontuzji Wiery Zwonariewej Polka zagrała z Victorią Azarenką. Najpierw grała fatalnie, potem w niesamowity sposób doprowadziła do III seta, w końcu kontuzjowana rywalka poddała mecz.
Poczta działa. Piszcie na zczuba@g.pl.



KONIEC Co tu napisać - ten mecz mógł się spokojnie skończyć już po dwóch setach, bo Radwańska grała fatalnie. Potem jednak wygrała pięć gemów z rzędu, choć nie wiadomo, z jaką pomocą kontuzji rywalki. W III secie tenisa już nie było - Azarenka przegrała z bólem, a niesamowite było tylko to, jak długo walczyła.

W ten sposób Agnieszka Radwańska kończy sezon - w przyszłym tygodniu czeka ją operacja. Dziękujemy bardzo i zapraszamy na niedzielę i zakończenie sezonu Roberta Kubicy, czyli Grand Prix Abu Zabi. Dobranoc.


Koniec meczu! Przy stanie 40-15 Azarenka w końcu poddaje mecz.


4-1 I po raz kolejny Azarenka wraca. Jej upór jest niesamowity, chociaż kompletnie niczemu nie służy, bo Białorusinka nie ma szans tego wygrać.


4-1 To już nie jest mecz tenisa. Azarenka nie jest w stanie grać. Pod koniec gema bije się rakietą po udach, po czym ponownie prosi o przerwę.


3-1 Radwańska z łatwością przełamuje. Ten mecz powinien się jak najszybciej skończył.


2-1 Azarenka cały czas walczy, chociaż płacze z bólu. Cały czas się jednak nie poddaje. Przy stanie 40-15 dla Radwańskiej Azarenka przebiegła cały kort, świetnie minęła Polkę, potem jednak położyła się na bandach i płakała z bólu.


2-1 Jak na jednonogą zawodniczkę - Azarenka jest zaskakująco żwawa i zaskakująco dobrze biega. Albo też Radwańska zaskakująco dużo piłek posyła w takie miejsca, że Białorusinka jest w stanie do nich dobiec. Mimo wszystko Polka wygrywa swój serwis, głównie dzięki temu, że Azarenka w łatwej sytuacji posłała piłkę w siatkę, a potem posłała return w aut. Wyglądało tak, jakby to zrobiła tylko po to, żeby szybciej znaleźć się w rękach fizjoterapeutki.


1-1 Z jednej strony - długi i wyrównany gem, który skończył się walką na przewagi. Azarenka w każde uderzenie wkłada całą siłę, a że wreszcie zaczęła trafiać - Radwańskiej gra się dużo trudniej. Z drugiej - Azarenka wygląda, jakby w każdej chwili mogła skreczować. Ledwo jest w stanie poruszać się po korcie i trzeba naprawdę dużo dobrych chęci, żeby nazwać to bieganiem. Polka rozwiązała ten dylemat - na zakończenie gema posłała bezsensowny skrót w siatkę.


Białorusinka wraca na kort z owiniętym lewym udem. Znów gramy - serwuje Azarenka.


Kolejna przerwa - Azarenka jest masowana. Poprosiła o dłuższą przerwę - ponownie znika w szatni.


1-0 Gem do zera dla Radwańskiej. Polka wygląda, jakby ktoś ją w ciągu tego meczu podmienił. Szczególnie polazała to, po bardzo ładnym skrócie Azarenki, który musiał skończyć się punktem. Nie skończył się - Radwańska dobiegła i rewelacyjnie przebiła.


Jednak wraca na kort. Zaczynamy III seta.


Azarenka poprosiła o przerwę i znika w szatni. Czyżby kontuzja?


7-5 Było już 40-15 dla Azarenki, a skończyło się walką na przwagi. Długą. W końcu przy stanie 40-40 Radwańska obroniła się genialnym smeczem stojąc tyłem do siatki, co Azarenka skontrowała atakiem w aut. I mamy trzeciego seta.


6-5 Gem do 15 dla Radwańskiej. Niesamowite. Niesamowite tym bardziej, że Polka naprawdę zagrała świetnie nie dając Azarence żadnych szans.


5-5 Ktoś podmienił Azarenkę na produkt azarenkopodobny. Metrowy aut, kolejny metrowy aut, atak w siatkę. Radwańskiej wystarczyło dorzucić tylko odrobinę tenisa i jest kolejne przełamanie. Oraz remis, na który naprawdę cztery gemy temu się nie zanosiło.


4-5 Radwańska minimalnie poprawiła serwis, Azarenka natomiast zaczęła się zachowywać, jakby ktoś jej nagle zmniejszył kort. W dwóch kolejnych akcjach dwa tak widowiskowe pudła, że wyglądało to aż na jakiś perwersyjny tenisowy dowcip branżowy. Radwańska nie dołączyła do wymiany facecji - dwukrotnie ładnie rozrzuciła rywalkę po korcie i wygrywa kolejnego gema.


3-5 Azarenka ponownie pokonuje się za Radwańską. Polka nie potrafiła wykorzystać przewagi, więc przy kolejnej Azarenka na wszelki wypadek popełniła podwójny błąd serwisowy.


2-5 Było świetnie, jak nie w tym meczu. Świetny skrót, potem kapitalny atak po linii, do tego odważne zejście do siatki i kolejna piłka wygrana z jej niewielką pomocą. Radwańska miałą trzy break pointy, a potem as Azarenki, odważna wyprawa do siatki i autowy return Radwańskiej. I zrobił się remis 40-40.


2-5 Rytm seta sponsorowany przez serwis Polki. - Lepszy serwis Polki - punkt. Gorszy - Azarenka zabija ją returnem. Gorszy - break point. Lepszy - równowaga. Potem Polka miała przewagę, ale przy długiej wymianie Radwańska popełniła błąd idealnie wystawiając się na atak, co Azarenka wykorzystuje kończąc wymianę oburęcznym wolejem. Potem bezsensowny skrót Polki w siatkę i fatalne drugie podanie kończą gema.


2-4 Wygląda na to, że najgroźniejszą bronią Radwańskiej w tym meczu jest Victoria Azarenka. Radwańska prowadziła 30-15, ale w kompletnie niegroźnej sytuacji posłała skrót w siatkę. Potem jednak Azarenka zagrała w aut i Polka miała break pointa. Nie wiemy, czy by go wykorzystała, bo Azarenka nie dała jej szansy. Przy próbie minięcia ponownie posyła piłkę w aut.


1-4 Wydawało się, że Radwańska chce wygrać nagrodę dla najbardziej bezużytecznego serwisu turnieju. Ale nie - przy stanie 15-30 się poirytowała, ewidentnie złamała drugie przykazanie Boże i pomogło.


0-4 Gem do zera dla Białorusinki. Jeśli Radwańskiej nie zdarzy się jakaś gigantyczna, epicka przemiana - za dziesięć minut wszyscy rozejdziemy się do domów.


0-3 Przełamanie numer dwa w tym secie, wcześniej pełen przekrój sposobów na przegranie własnego serwisu poza podwójnym błędem. Drugie podanie w aut, potem serwis w siatkę i w drugiej próbie słabiutki serwis, idealny do morderczego zreturnowania.


0-2 Serwis Azarenki z kolei natłukłby returnowi Radwańskiej. Właściwie, to już mu natłukł.


0-1 II seta Radwańska zaczyna tak, jak zaczęła pierwszego. Przegrywa przy własnym podaniu. Gdyby serwis Radwańskiej stanął w ringu z returnem Azarenki - nie mielibyśmy wątpliwości kto jest faworytem. Ich pojedynek skończyłby się szybciej, niż walka Adamka z Gołotą.


Zaczynamy II seta. Jako pierwsza znów serwuje Radwańska.


4-6 Kapitalne minięcie Radwańskiej to był moment, kiedy uwierzyliśmy. Potem świetny serwis Azarenki udowodnił nam, że czasami wiara to za mało.


4-5 Kiedy Radwańska zaczyna dobrze serwować - Azarenka jest bez szans. Tak jak na przykład teraz. A w ramach treningu silnej woli nie napiszemy ''nie dało się tak wcześniej'', choć strasznie korci.


3-5 I przełamanie w drugą stronę, choć trzeba powiedzieć, że przełamała się sama Azarenka. Białorusinka miała już setbola, ale po długiej wymianie zagrała w aut i doprowadziła do stanu 40-40. Potem prosty błąd dał break pointa Radwańskiej, a kolejny prosty błąd go wykorzystał.


2-5 A gdyby tak w ogóle Radwańska nie serwowała? Kolejne przełamanie. Wcześniej kolejny świetny dropszot Azarenki, potem odważna wyprawa do siatki i ostrzeliwanie pozycji Radwańskiej. Przy takiej artylerii Polka musiała skapitulować.


2-4 Azarenka nie chce dać się przełamać. Długa wymiana zakończona kapitalnym dropszotem Białorusinki, potem kolejna długa wymiana zakończona forhendem w siatkę Radwańskiej.


2-3 Kolejne przełamanie. I to nie tak, że Azarenka wygrała, tylko Radwańska przegrała. Polka przegrywała już 15-40, potem po dobrym serwisie udało się załatwić rywalkę drugim podaniem. Ale to był koniec przyzwoitego serwowania w tym gemie. I koniec gema też.


2-2 Gem do zera dla Białorusinki. Gdyby miała trochę litości - zamiast serwować podeszłaby do Radwańskiej i walnęła ją rakietą w głowę. Tymczasem na trybunach siedzi wyjątkowo kibicująca dziś Radwańskiej Carolina Woźniacka, która awansuje do półfinału, jeśli Polka wygra. Radwańska awansowałaby do półfinału, gdyby wygrała torebka lodu, jaką Woźniacka ma przywiązaną do uda.


2-1 Napisalibyśmy, że skrót Azarenki był taki, jakby Radwańska wzięła się za serwowanie, ale po tym gemie nie wypada. Rzeczywiście, mamy mecz. Wreszcie lepszy serwis Radwańskiej i gem wygrany do 15.


1-1 Oszczędzania czasu ciąg dalszy. Wiadomo było, że Radwańska prędzej czy później się odłamie. Uznała, że lepiej zrobić to prędzej i mieć z głowy. Pochwalamy wybór. Teraz jeszcze tylko walnięcie rakietą o kort, spojrzenie w niebo i możemy już przejść do meczu.


0-1 Radwańska zaczyna od gema przegranego przy własnym serwisie do 15 i podwójnego błedu serwisowego w decydującym momencie. Podejrzewamy, że chodzi o zaoszczędzenie czasu - i tak byśmy się tego spodziewali i czekali cali w nerwach. A tak mamy już to za sobą i możemy spokojnie delektować się grą.


18:17 Gramy. Jako pierwsza serwuje Radwańska.


18:15 Pomimo tego, Radwańska nie ma powodów do narzekania na opóźnione wakacje. Za samo pojawienie się na korcie w meczu z Azarenką zainkasuje 150 tys. dolarów. Jeśli wygra - 200 tys. dolarów, czyli o 150 tys. więcej, niż gdyby pozostała rezerwową.


18:12 Tutaj szczegóły zawiłości regulaminowych wyjaśnia ktoś, kto się na nich zna, czyli Kuba Ciastoń:



18:10 Historia występu Radwańskiej w Masters jest dość zawiła. Polka poleciała do Dauhy jako druga rezerwowa, wydawało się, że z niewielkimi szansami na grę. W czwartek wprawdzie wycofała się Dinara Safina, ale tu do gry weszła pierwsza rezerwowa - Zwonariewa. Rosjanka jednak po meczu z Caroliną Wozniacką się rozchorowała i dzięki temu zobaczymy Radwańską. Ufff.

Z czuba.pl on Facebook


  • Radwańska - Azarenka Z Czuba i na żywo zadbad 30.10.09, 20:03

    Rozumiem szanownego cenzora,że wyciął mój post za niezbyt pochlebną wypowiedźw stosunku do Azarenki,mówiąc ściślej chodziło mi o jej debilne darcieryja.Zdaję sobie sprawę,że ma pan na tyle »