http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/_blank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/_blank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/pbg-zczuba.gif

Mecz o honor, czyli Polska - Singapur Z Czuba i na żywo

Piotr Mikołajczyk, Bohdan Pękacki
2010-01-23, ostatnia aktualizacja 2010-03-08 12:47

23.01.2010, godzina 10:00

Polska

  • na żywo

Był mecz kluczowy, był mecz o wszystko, co oznacza, że teraz musimy mieć do czynienia z tradycyjnym meczem o honor, prawda? Oby nie, bo jeśli tak, to mimo zwycięstwa 6:1 Polska honoru nie uratowała.

Polska - Tajlandia
Fot. Apichart Weerawong AP
Polska - Tajlandia
odśnież
67
KONIEC Już się nie możemy doczekać, żeby usłyszeć od Jerzego Engela jak wybitny mecz zagrali Polacy. Tak bardzo, że nie chcemy uronić choćby słowa z tej krynicy trenerskiej wiedzy, dlatego czym prędzej się żengnamy i zapraszamy na jutro na 20.30 i prawdziwy mecz, w którym szczypiorniści grają z Hiszpanią. Dziękujemy bardzo.


90. min. +6 Ufffff.


90. min. +3 Panie sędzio, miały być dwie minuty.


90. min. +2 Niewiele brakowało, a Janusz GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL strzeliłby gola. Ale jego strzał z 10 metrów leci daleko od słupka. Z kronikarskiego obowiązku dodamy, że nikt mu nie przeszkadzał, ale komu by się chciało celować.


90. min. Sędzia dolicza dwie minuty.


88. min. GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!! Tomasz Nowak strzela, a Jacek Kiełb dostaje szału na ławce rezerwowych. Jego nienarodzone wnuki obiecują sobie, że nie będą z nim utrzymywać żadnych kontaktów.


87. min. Trzeci karny dla Polski! Tomasz Nowak wychodzi sam na sam z bramkarzem, rywal wybija my piłkę spod nóg, ale zdaniem sędziego jest to sprzeczne z przepisami.


86. min. Łukasz:
Zauważacie jakąkolwiek różnicę pomiędzy Marcinem Robakiem, który gra w 2 lidze, a resztą pierwszoligowców? Dla mnie oni wszyscy kopią na poziomie Widzewa, Floty Świnoujście czy Górnika Łęczna.


84. min. Dośrodkowanie Piotra Brożka dość dobrze podsumowuje cały ten mecz. Mecz, w którym wygrywamy 5:1, a i tak jesteśmy przygnębieni.


82. min. Kamil:
Moj 4 letni syn czyta numery wszystkim zawodnikom. Iwańskiemu nie zdąrzył i zapytał - "Tato, jaki numer ma ten piłkarz z dwoma brzuszkami ?".


80. min. GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!! Małecki dośrodkowuje, piłka trafia w słupek, uderza Sunny'ego w plecy i wpada do bramki. Szkoda, że jak Małecki stał trzy metry przed pustą bramką, to nie próbował dośrodkowywać, bo a nuż by wpadło.


78. min. Kolajna okazja dla Polski, ale Robak strzela prosto w bramkarza. Mamy wrażenie, że to jest marnowanie okazji bramkowych. Nie, że Polacy ich nie wykorzystują, tylko że te okazje można by wykorzystać w jakimś innym meczu. Dla odmiany - w jakimś fajnym.


76. min. Dwie akcje Polaków, po których jeden z nas wstał i odmówił dalszego relacjonowania. Najpierw Piotr Brożek musiał tylko wyłożyć piłkę biegnącemu trzy metry pd niego Małeckiemu, ale nie atakowany przez nikogo huknął tak, że piłka wyszła poza boisko. A w kolejnej akcji okazało się, że i tak nic się nie stało, bo Małecki nie jest w stanie trafić do pustej bramki z dwóch metrów. Jest za to w stanie strzelić z tej odległości nad poprzeczką. Imponujące.


74. min. Tomeq jeszcze raz:
Ja chciałem tylko dodać, że niedawno był taki mecze co to Angola prowadziła 4:0 i wiadomo jak to się skończyło, wiec czekajmy: BO NIGDY NIE WIADOMO !!!


71. min. Jeszcze jedna zmiana w reprezentacji Polski. Za Bandrowskiego wchodzi Tomasz Nowak, dzięki czemu skończymy mecz z taką samą liczbą Nowaków, z jaką zaczeliśmy.


70. min. Wraz z Jakubem Tosikiem na boisko wrócił duch Frodo Bagginsa z niskobudżetowej wersji "Władcy Pierścieni".


69. min. GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!! Polska jak Barcelona - wymieniła jakies 400 podań (wszystkie na stojąco, ale każdy ma taką Barcelonę na jaką zasłużył), po czym Piotr Brożek strzelił. Dość mocno, dość w środek bramki, ale Sunny i tak potrafił wpadającą mu prosto w ręce piłkę wypuścić.


66. min. Mierzejewski wbiega w pole karne i dośrodkowuje na bliższy słupek, ale obrońcy wybijają na rzut rożny. Dośrodkowuje Brożek, Jodłowiec strzela głową. Niecelnie, ale przynajmniej zobaczyliśmy jakiś strzał.


63. min. Zmiana w reprezentacji Polski. Nowak nie będzie już ostrzeliwał bramkarza w sytuacjach sam na sam, bo w jego miejsce wszedł Małecki. A za Rybusa wchodzi Piotr Brożek.


62. min. Nowak znów sam na sam i znów nie ma gola. Tym razem jednak zanim Nowak zdążył strzelić w bramkarza - dogonił go obrońca i wybił mu piłkę. Nowak domagał się karnego klasycznym robbenowskim gestem, ale to naprawdę wszystko, co Dawid Nowak ma z Robbena. No, może jeszcze zdrowie.


60. min. Singapur postanowił czerpać z najlepszych, z tych, którzy na pierwszych powojennych igrzyskach bili kraje zachodnie w kaczy kuper. Z Polskiej Myśli Szkoleniowej (TM)! Innymi słowy - grać z kontry. I robi to tak, jak PSM uczy - stoją w jedenastu na własnej połowie i wykopują piłki byle dalej od bramki. A że Polacy nie są w stanie nic z tym za bardzo zrobić - mecz zrobił się jeszcze nudniejszy, niż w pierwszej połowie.


Jakub:
Odnoszę wrażenie, że Polscy piłkarze mocno hołdują zasadzie Berkeleya, mówiącej że bycie jest postrzeganiem, i jak piłki nie mają przy nodze, to udają, że jej nie ma.


57. min. Dawid Nowak też nie został sprzedany do Legii, nie został także sprzedany do Wisły, ale to nadal nie jest niesprzedanie do Primera Division. Bo on z kolei w sytuacji sam na sam po raz drugi strzela prosto w bramkarza.


55. min. Znów świetne prostopadłe podanie Iwańskiego, po którym sam na sam z bramkarzem wychodzi Robak. Poszedł o krok dalej od Dawida Nowaka i udało mu strzelić obok bramkarza. Niestety, także obok bramki. I dlatego to Lewandowski nie został sprzedany do Realu Saragossa i Zenita St. Petersburg, a Robak nie został sprzedany tylko do Legii.


55. min. W relacji onetu red. Miłosz Henzel pisze: "D. Nowak nie zwalnia tempa, tym razem jego strzał przechodzi obok bramki Singapuru" i to jest prawda, to żeby zwolnić tempo w tym meczu, musiałby rozłożyć szezlong i poprosić o drinka z palemką.


52. min. A tymczasem mamy fatalną wiadomość dla wnuków Jacka Kiełba. W przerwie zszedł z boiska, a zastąpił go Janusz GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!! Co oznacza, że Jacek Kiełb nie strzeli gola w reprezentacji i zamiast Werthers Original będzie częstował swoje wnuki koktajlem z żółci.


50. min. Znów bardzo ładne podanie Iwańskiego, po którym Nowak wychodzi sam na sam z bramkarzem. Próbował strzelić jak Lewandowski, ale Sunny broni.


49. min. Na chwilę zniknął obraz - zamiast meczu zobaczyliśmy kolorowe pasu i nie możemy powiezdzieć, żeby widowisko jakoś znacząco straciło na jakości.


Tomeq:
J. Engel: "Dostosowaliśmy się do poziomu gry przeciwnika...". Nie, nie i jeszcze raz nie: my po prostu tak gramy.


46. min. Gramy. Lewandowski nie strzeli już hat tricka - wchodzi za niego Robak.


PRZERWA W studio TVP Michał Kołodziejczyk tłumaczy Kurowskiemu i Engelowi, że Polacy grają słabo i że Singapur jest strasznie słaby. Nie rozumieją. Michał, podziwiamy Twoją pracę u podstaw i wiarę, że można... ale to chyba bezcelowe.


PRZERWA Udało się. [komentatorski frazes mode: on] Choć rywal postawił naprawdę twarde warunki - Polacy pokazali wyższą kulturę gry i pewnie wykorzystali stworzone okazje [komentatorski frazes mode: off]. Zwłaszcza te stworzone przez faule rywali w polu karnym.


PRZERWA Jacko o redaktorze Jasinie:
Skoro do Tajlandii nie dotarł jeszcze "przywilej korzyści", to może myśli redaktora też błądzą po drodze. Ciekawe tylko dlaczego słynna Polska Myśl Szkoleniowa nie zrobiła tego samego i jest wszechobecna na boisku...

Redaktor Jasina jest tysiąc razy lepszy od tego młodego człowieka, który wczoraj ze studia Polsatu komentował mecz szczypiornistów ze Słowenią. Nie wymyśla na przykład genialnych strategii typu: "Przydałoby się dobrze grać w ataku i skutecznie w obronie".


45. min. +4 GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!! Iwański nie daje bramkarzowi szans. Nie daje też szans Lewandowskiemu na ustrzelenie hat tricka. Bardzo nie po koleżeńsku.


45. min. +3 Prostopadłe podanie w pole karne do Lewandowskiego, rywal robi wślizg, Lewandowski pada. Karny!


45. min. Sędzia dolicza trzy minuty. Nas nie pytajcie, dlaczego aż tyle.


43. min. Jacek Kiełb zdobywa nagrodę dla największego pechowca meczu. Po podaniu Iwańskiego strzela z ostrego kąta i trafia w słupek. Jego wnuki są w coraz większym niebezpieczeństwie - zamiast sympatycznych dziadkowych opowieści o bramkach w reprezentacji grozi im potok sfrustrowanych tyrad faceta, który był blisko, ale się nie udało.


41. min. Glik bohaterem! Ratuje nas przed stratą drugiej bramki. Przyrowski bezmyślnie wybija prosto pod nogi Shaha, który dokładnie przymierzył i przelobował naszego bramkarza. Przyrowskiego ratuje Glik, który wybija piłkę z linii bramkowej.


39. min. KLOPS! Długa akcja Polaków, która zmianiła się w szybką kontrę rywali. Mierzejewski nie wrócił, Bandrowski się zagapił, a Jiayi przymierzył i płaskim strzałem z 18 m nie dał szans Przyrowskiemu.


37. min. GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!! Ładne prostopadłę podanie Iwańskiego i Lewandowski wychodzi sam na sam z bramkarzem. Popatrzył, przymierzył i płaskim strzałem nie dał szans bramkarzowi. Czyli, można powiedzieć, zadziałał w trzybie ''trzech pe''.


33. min. Ufff po raz trzeci - sprzedane! Gdyby Ishak potrafił strzelić z trzech metrów, to urzędowy optymizm Jerzego Engela musiałby zrobić salto w tył. Polscy obrońcy po raz kolejny przoczyli dwóch rywali tuż przed bramką Przyrowskiego, a kiedy już ich zauważyli, kolektywnie uznali za zbiorową halucynację. Chwała Bogu, że Ishak trafił w swojego kolegę.


31. min. Redaktor Jasina z pełną powagą zastanawia się, czy Polska ma jeszcze szansę na zwycięstwo w Pucharze Króla Tajlandii i smutnym głosem konstatuje, że raczej Duńczycy nie przegrają z Tajlandią i raczej ich już nie dogonimy. Po wysłuchaniu jego monologu mamy silne wewnętrzne przeświadczenie, że świat jest złym miejscem, a życie generalnie jest niesprawiedliwe.


30. min. Mac jeszcze o faulu na Nowaku i nieuznanym golu Kiełba:
Ciekawym kiedy do Tajlandii dotrze przepis "przywilej korzyści"

Na miejscu Kiełba sami byśmy zainwestowali w bilet lotniczy i ten przepis dowieźli. Wyglądał na załamanego po nieuznaniu gola - ale to nie dziwne. Teraz już może nigdy nie mieć szansy, żeby opowiedzieć wnukom o tym, że strzelił gola w reprezentacji.


28. min. Gdybyśmy pracowali w telewizji powiedzielibyśmy, że Polacy złapali wiatr w żagle. Wrzutka Kiełba z prawego skrzydła. Piłki nie sięga Iwański, ale przejmuje ją Sadlok. Odgrywa do Rybusa, ale ten, choć w okolicy nie było żadnego przeciwnika, a do bramki góra dziesięć metrów - nie trafia w bramkę.


26. min. GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!! Lewandowski [komentatorski frazes mode: on] przełamał strzelecką niemoc. Zrobił to po profesorsku [komentatorski frazes mode: off].


25. min. A jednak mamy karnego. Strasznie dziwne. Przywilej korzyści siedzi i zawija...


24. min. Gooooooooooooooooooooooooooooooooo... Nie ma. Oszukali Jacka Kiełba - w końcu trafił w piłkę, ale sędzia coś wymyślił. Wyglądało to tak: Rybus ruszył lewym skrzydłem, podał przed bramkę, gdzie Nowak... Hm, nie sięgnął piłki? Sięgnął rywala? Został sfaulowany w polu karnym od tyłu? Poprawna jest raczej odpowiedź "c". Do piłki dopada Kiełb, strzela, ale bramka nie zostaje uznana.


21. min. Sadlok ruszył do ataku, rywal fauluje go z boku pola karnego. Iwański dośrodkowuje na dalszy słupek, ale przecenia wzrost Glika. Obrońca Piasta, owszem jest dość spory, ale trzech metrów nie ma z całą pewnością.


20. min. Kuba:
Zawsze myślałem, że macie bardzo fajną pracę, ale jak widzę, że dziś musicie obejrzeć ten mecz do końca, to jestem wdzięczny Stwórcy, że mam sesję. Jak dobrze się pouczyć zamiast oglądać spotkanie Singapur-Polska!

My uwielbiamy swoją pracę - dziś to jak oglądanie nowych dotychczas niepublikowanych odcinków Monty Pythona.


18. min. Ufff po raz kolejny. Przyrowski przerzuca nad poprzeczką groźny strzał Yunosa. Maksymilian Paradys mógłby już powiedzieć w tym momencie ''Singapur mnie bije. Poddaję się. Dajcie mi wszyscy święty spokój. Lalala, la, lalala".


17. min. Sadlok w ostatniej chwili ratuje wybija piłkę na rzut rożny. Po groźnej kontrze rywali rozpoczętej bezmyślnym niecelnym podaniem Dawida Nowaka w ogólnym kierunku nikogo konkretnego. Do tego, żeby tak nie zagrać wcale nie trzeba było być Roberto Baggio. Trzeba było tylko spojrzeć, gdzie się kopie. Ale Dawid Nowak nie chciał niepotrzebnie marnować sił.


15. min. Franciszek Smuda wygląda na rozbawionego poczynaniami swoich piłkarzy. Jesteśmy przekonani, że w chwili próby pójdą za nim w ogień. Chociaż trzeba przyznać, że to podanie Jodłowca rzeczywiście wyglądało dość zabawnie.


14. min. My mamy za to przewagę w bramkarzach, komentator TVP wymienia jednnym tchem w jednej akcji Przyrowskiego i Pawełka.


12. min. Rywale biją nas mocno w rzutach rożnych - z punktu widzenia Polskiej Myśli Szkoleniowej ten mecz bardzo wyraźnie przegrywamy. Jerzy Engel w studio z całą pewnością nerwowo przykręca wąsa.


9. min. Informacja dla polskich obrońców - ci sympatyczni młodzi ludzie w zielonych kubraczkach to przeciwnicy - nie jest dobrze, kiedy hasają sobie bezkarnie po naszym polu karnym. Tak, jesteśmy pewni.


8. min. W naprawdę groźnych sytuacjach 1:0 dla rywali. Dośrodkowanie przed bramkę z rzutu wolnego. Kompletnie przeoczony przez naszą obronę rywal wyskoczył tuż przed Przyrowskim, strzelił, ale bramkarz Polonii instynktownie broni pokazując, że z nim człowiek nie zna dnia, ani godziny. Próbował jeszcze drugi atakujący rywal, ale ponownie Przyrowski był szybszy.


6. min. Ładna Szybka Druga akcja Polaków. Tym razem Nowak wygrał pojedynek główkowy... Naprawdę. Nie, nie pomyliliśmy go z nikim innym. Tak, na pewno. Tak, piliśmy dziś rano kawę.

W każdym razie - Nowak wygrywa pojedynek główkowy, podaje do Iwańskiego, który jednak zamiast wbiegającemu Lewandowskiemu oddał piłkę obrońcy.


5. min. Ładna Szybka Pierwsza akcja Polaków - Nowak do Iwańskiego, który od razu posyła prostopadłe podanie w kierunku Lewandowskiego, ale napastnik Lecha był na spalonym.


3. min. Sebastian Przyrowski przypomniał nam, że potrafi zapewnić emocje. Niegroźna wrzutka w nasze pole karne zmieniła się w dość groźną wrzutkę w nasze pole karne, kiedy Przyrowski wypuścił piłkę z rąk. Szczęście w nieszczęściu - wyrzucił ją jednocześnie za linię końcową.


1. min. Gramy.


9:58 W meczu z Singapurem zabraknie Słowomira Peszki, co jest wiadomością dobrą i złą zarazem. Złą, bo Peszko to jedyny piłkarz, który potrafił w tym turnieju strzelić bramkę prawdziwemu przeciwnikowi. I dobrą, bo dzięki temu nie zobaczymy dziś kilkunastu bezsensownych strzałów z dystansu lecących w dalekie rzędy trybun.


9:57 Maciek:
Trochę o bukmacherstwie - Wszystkie europejskie firmy dawały około 75% szans na wygraną Polski. Bukmacher singapurski dawał tych szans około 90%. Wg przewidywań w Europie Polska powinna wygrać różnicą średnio 1,5 gola; w Azji różnicą 2,75 goli. Ja oczywiście postawiłem pieniądze na Singapur, mimo że gra bardzo odmłodzonym składem.


9:54 Jerzy Engel ma nowego konika. Zamiast zauważyć, że polscy piłkarze generalnie w dwóch meczach zagrali beznadziejnie i nie potrafili prosto kopnąć piłki woli się czepiać, że dostawali kartki za gadanie. Ciekawe - czyżby guru polskiego szkolenia obawiał się, że nauczenie polskiego piłkarza gry w piłkę jest zadaniem ponad siły i jedyne, co pozostało, to nauczyć go trzymać buzię na kłódę?


9:51 Oglądanie piłkarzy nożnych w Tajlandii po wczorajszym meczu szczypiornistów ze Słowenią jest jak wąchanie skarpetek po zjedzeniu tortu. Nie oznacza to, że skarpetki są generalnie gorsze od tortu, ale my wolimy tort.


9:50 Czy remis z Singapurem w meczu o honor pozwoli nam zachować honor? A jeśli gramy dziś o wszystko, czy da nam, no cóż, wszystko? Pewności nie ma, a wszystko wskazuje na to, że dzisiejszy mecz skończy się remisem. Tak przynajmniej można wnioskować z arcyfachowej analizy atutów obu zespołów na przedpolu. Spodziewajcie się wyrównującej bramki dla rywali w ostatniej minucie meczu.



9:48 Właściwie nie mamy pewności, czy aby tytuł naszej relacji nie jest nieprawdziwy. Mecz z Duńczykami okazał się meczem nieoficjalnym, co na pewno cieszy Franciszka Smudę, który bez wstawania z łóżka poprawił swoje statystyki, ale jednocześnie nieco komplikuje sytuację reprezentacji Polski. Czy gramy dziś mecz o honor, czy może jednak, po raz drugi, tradycyjny mecz o wszystko?


Z czuba.pl on Facebook


Piłka nożna - mecze

OSTATNIE
NAJBLIŻSZE